Renata niedawno zrezygnowała z nudnej pracy biurowej, by realizować marzenie z dzieciństwa. Nudna praca w sekretariacie, nie przynosiła radości. Chciała zostać cukiernikiem, piec pyszne ciasta. W dniu zwolnienia z pracy, jej nastrój nie był dobry. Poszła do lokalnej cukierni, aby zainspirować się pachnącymi ciastkami. Delektując się swoja ulubiona kremówką i chrupiącą bułeczką, Renata studiowała książkę z przepisami babci.
Chciała upiec ciasto według przepisu swojej babci. Kiedy ciasto było już gotowe, Renata pomyślała o dekorowaniu. Jako innowatorka, kobieta nie trzymała się ściśle przepisu, ale sama wymyśliła całą dekorację. Wystrój wymagał kilku drobiazgów, których nie miała w domu.
Mimo ulewy za oknem, Renata była pełna entuzjazmu. Sklep znajdował się dwie ulice dalej. Biegała wesoło po kałużach, wspominając swoje dzieciństwo. Babcia powiedziała jej, że jeśli zmoczy się w deszczu i wypowie życzenie, to na pewno się ono spełni.
Nie schowała się pod parasol i trochę zmokła. W tym momencie, Renata wypowiedziała życzenie. Bardzo chciała zostać mamą, ale lekarz powiedział, że to niemożliwe.
Przechodząc obok sąsiedniego pięciopiętrowego budynku, kobieta zauważyła wysokiego i szczupłego chłopca z dzieckiem na ręku. Chowali się przed deszczem pod dachem ganku. Chłopiec wyglądał na około piętnaście lat. Nie spuszczając wzroku z dziecka, Renata domyśliła się:
– Pewnie nie możesz wrócić do domu, prawda? Czy drzwi są zamknięte?
– Dom jest miejscem, gdzie ktoś na kogoś czeka, my nie mamy takiego. Młody człowiek stał się jeszcze smutniejszy.
Kobieta przesłuchała chłopca. Okazało się, że ich matka prawie zawsze była w rozsypce. W chwilach trzeźwości, chodziła do grupy przyjaciół dwie przecznice dalej. Patryk sam zajmował się małą dziewczynką, opuszczając zajęcia szkolne.
Renata zapomniała o swoich sprawach. Zaprosiła chłopca i młodszą siostrę do swojego domu, poczęstowała herbatą i ciastem. Dziecko było karmione mlekiem dla niemowląt, który kupiła po drodze. Kiedy kobieta wzięła Alicję w ramiona, poczuła się najszczęśliwsza ze wszystkich.
Rodzina od dawna była zarejestrowana w opiece społecznej. Na wpół wygłodzony Patryk, starał się nadążyć za wszystkim: sprzątaniem i gotowaniem w domu, praniem, opieką nad małą dziewczynką i chodzeniem do szkoły. Aby podołać reszcie, chłopiec poświęcił naukę. Sąsiedzi wiedzieli o sytuacji dzieci, ale pozostawali wobec nich obojętni.
Renata słuchała opowieści chłopca, ocierając łzy. Jak to możliwe, że ich własne dzieci nie były chciane przez matkę? Dlaczego jest tak, że Bóg daje komuś kilkoro dzieci, a ktoś nigdy nie będzie miał żadnego? Była zła i miała pretensje do losu, ale zawsze uważała, że nie może niczego zmienić.
Kobieta odsunęła od siebie te ponure myśli. Uważała, że spotkanie z dziećmi nie odbyło się bez przyczyny. Od tego momentu, Renata obiecała sobie, że zrobi wszystko, aby byli szczęśliwi.
Obijała się o drzwi wszystkich instytucji w nadziei, że doczeka się sprawiedliwości.
– Musimy pozbawić tę kobietę praw macierzyńskich! – Dzieci są głodne, w mieszkaniu jest zimno, nie ma jedzenia! Kiedy ostatni raz Patryk chodził do szkoły? – Kobieta nie odpuszczała.
-To nie jest takie proste, jak Ci się wydaje! – Pracownik socjalny odparł:
– Czy ma pani nadzieję na adopcję dziecka? Nawet nie ma Pani męża. Czy mam pracę? – Spojrzała na Renatę z wyrzutem.
Kobieta wiedziała, że nikt nie da jej córeczki w tej sytuacji. Nie miała oficjalnych dochodów, a działalność gospodarcza nie przynosiła jeszcze pożądanych zysków. Kobieta zdawała sobie sprawę, że będzie to poważna przeszkoda na drodze do macierzyństwa. Zamiast popadać w rozpacz, zaczęła pracować nad swoim biznesem, opiekując się jednocześnie małą Alicją.
Renata raz po raz, wypiekała pyszne ciasta, misternie je dekorując. Zaczęła zapraszać znajomych, robić prezenty i oferować usługi w sklepach. Wkrótce zyskała grono stałych klientów.
Miała przyjaciela, który zawsze jej pomagał. Bez względu na to, co się działo, zawsze był u jej boku. Renata i Tymoteusz znali się od dzieciństwa, a później zostali kolegami z klasy. Po odwiedzeniu Alicji, która była u przyjaciółki, częściej przychodził w odwiedziny. Tymek rozpłynął się, gdy wziął ją w ramiona. Nie wiedząc, co kupić Alicji na urodziny, mężczyzna zaproponował, żeby wybrać coś razem. Znalazłszy się wśród wielu zabawek, próbowali zdecydować się na jedną.
– Czy ten model jest odpowiedni dla jej wieku? – Tymek szczerze się zastanawiał.
– Jest on dostosowany do wieku, ale czy można znaleźć coś edukacyjnego? – Renata delikatnie go prowadziła. Człowiek ten czuł się nawet jak w rodzinie. Zrobiło mu się ciepło na sercu.
Po powrocie do domu pobawił się z Alicją, zjedli obiad i pomogli Renacie upiec kolejne ciasto. Tymek czytał bajkę swojej małej księżniczce, podczas gdy kobieta kończyła pracę. Gdy weszli do pokoju, Renata pomyślała: będzie wspaniałym ojcem.
Tymek nie chciał, aby ten wieczór się skończył. Był zakochany w kobiecie od dawna, prawdopodobnie od czasów szkolnych, ale starannie to ukrywał. Tego wieczoru, podjął decyzję i wyznał swoją miłość. Renata otrzymała propozycję małżeństwa i chętnie ją przyjęła.
Ślub był huczny i piękny. Tymoteusz i Renata byli naprawdę szczęśliwi. Mała Alicja była głównym gościem na ich uroczystości.
Małżeństwu udało się uzyskać zgodę od władz opiekuńczych i nie tylko zaadoptować Alicję, ale także pomóc Patrykowi. Wysoki i szczupły chłopiec o smutnych oczach, należał już do przeszłości. Teraz był silnym i radosnym młodym człowiekiem, który ciężko się uczył i został dobrym piłkarzem. Często odwiedzał swoją ukochaną siostrę.
Wkrótce Renata poczuła się źle. Spanikowana, bo rzadko chorowała, poszła do lekarza. Wyniki badania były tak niespodziewaną niespodzianką, że Renata miała ochotę płakać, skakać z radości i krzyczeć na cały głos: „Będę miała dziecko!”
Tymek wiedział o problemach swojej dziewczyny, a obecnie żony, więc zareagował na tę wiadomość jak na żart. Uświadomiwszy sobie, że to prawda, był niezmiernie szczęśliwy.
W ten sposób, los dał Renacie małą księżniczkę, a w nagrodę za jej dobre serce – psotnego chłopca.



