Dowiedziałam się o zdradzie męża, dzięki stringom naszej niani

Dowiedziałam się o zdradzie męża dzięki bieliźnie naszej niani

Rok temu poprosiłam męża, aby znalazł nianię dla naszego dziecka, bo z niczym nie mogłam się wyrobić i chciałam, aby ktoś pomógł mi z synkiem. Mąż też dużo pracował, więc nie było opcji, aby zajmował się więcej dzieckiem, więc niania była jedyną opcją. Mąż znalazł wykształconą, kochającą dzieci młodą dziewczynę, która doskonale radziła sobie ze swoimi obowiązkami. Niektóre prace domowe były od teraz wykonywane również przez nią, jak np. sprzątanie, prasowanie i pranie.

Pewnego dnia niania nie mogła przyjechać i postanowiłam sama posprzątać. Zupełnie przypadkowo znalazłam pod łóżkiem w naszej sypialni jakąś damską bieliznę. Nie od razu wiedziałam, do kogo należy. Zrobiłam awanturę mężowi, ale on się do niczego nie przyznał i powiedział, że to musiało się jakoś zawieruszyć.

Nie do końca uwierzyłam mu, choć bardzo chciałam. Nasza rodzina była dla mnie najważniejsza i wmawiałam sobie przez długi czas, że mąż jest jednak niewinny, że przecież mnie kocha i nie zdradziłby mnie. On też bardzo się starał. Adorował mnie, przynosił kwiaty, czekoladki. Zabrał mnie nawet do teatru.

Przyznam szczerze, że trochę zapomniałam o tych stringach pod łóżkiem, chyba wyrzuciłam to z pamięci. W końcu, kiedy miałby mnie zdradzać, skoro rzadko w domu nikogo nie ma. Niestety, prawda okazała się potworna. Dosłownie sprawiłam, że wpadłam w otchłań rozpaczy i zawalił mi się cały świat.

Pewnego razu pracowałam w domu, a niania zajmowała się naszym synkiem. Kiedy mały poszedł na drzemkę w ciągu dnia, zabrała się za sprzątanie. Nawet pomyślałam sobie, jak to dobrze, że ją mamy. Siedziałam przy komputerze, a ona odkurzała w salonie. W pewnym momencie schyliła się i zsunęły jej się z tyłu spodnie. Zobaczyłam koronkowe stringi w kolorze neonowej zieleni.

Zamurowało mnie. Od razu przypomniałam sobie majtki pod naszym łóżkiem w sypialni. To była taka sama bielizna. Postanowiłam przyprzeć ją do muru. Poszłam po stringi. Trzymając je w ręce, zapytałam naszą nianię: – Nie zgubiłaś przypadkiem czegoś? Zobaczyłam w jej oczach nie tylko zdziwienie, ale też przerażenie. Zaskoczyłam ją i nie była w stanie wymyślić żadnego kłamstwa na poczekaniu.

– Przepraszam, to chyba przypadkiem się tutaj znalazło! – powiedziała nagle niania i próbowała się wytłumaczyć. To, co mówiła, nie miało żadnego sensu. A do mnie dotarło, jaka jest prawda. Tego samego dnia przeprowadziłam się z synkiem do mamy. Zostawiłam klucze do mieszkania niani, niech sobie teraz tam mieszka, jak chce. Dobrze, że wszystko wyszło na jaw.

Nie jest mi łatwo i wciąż się zastanawiam, czy zbyt szybko nie przekreśliłam mojego małżeństwa? Może powinnam dać mężowi szansę, wybaczyć zdradę? Czy w ogóle można dalej żyć szczęśliwie, po tym, jak partner Cię zdradził? Jak powinnam postąpić? Może byliście w podobnej sytuacji, albo wasi znajomi i możecie mi poradzić i wesprzeć w tej trudnej sytuacji. Naprawdę nie wiem, jak sobie dać z tym radę.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

3 × 2 =

Dowiedziałam się o zdradzie męża, dzięki stringom naszej niani