Dobra robota?! Mąż nocami z obecną żoną, a w dzień u byłej – polska codzienność miłosnych rozterek

Warszawa, 6 czerwca 2024

Mam 38 lat, od dwóch lat mieszkam z Pawłem, który jest pięć lat ode mnie starszy. Paweł był wcześniej żonaty, ma dwóch synów oraz byłą żonę, Martę, która nie pracuje i każdego wieczoru prosi go o pieniądze albo jakąś przysługę.

Nigdy wcześniej nie byłem żonaty ani nie mam dzieci. Może ktoś powie, że nie rozumiem, co to znaczy mieć rodzinę i być ojcem. Ale chyba rozumiem więcej, niż mi się wydaje. Wiem, że nie jest normalne mieszkać z jedną kobietą i być dla niej mężem, a jednocześnie codziennie biegać do byłej.

Mam wrażenie, że Marta chce Pawła odzyskać. Codziennie dzwoni z czymś nowym: raz dzieci źle się czują, innym razem coś się zepsuło w domu, trzeba naprawić kran albo załatwić pilne sprawy w urzędzie. Paweł po pracy jedzie do nich na Pragę, wraca bardzo późno, nieraz nad ranem. Nawet święta tracą normalność zamiast spędzać je razem, ciągle jesteśmy rozdzieleni przez kolejne telefony od Marty.

Ale dlaczego Paweł zawsze musi jechać? Przecież Marta ma całą rodzinę tuż obok: siostrę, mamę, bliskie koleżanki. Mieszkają po sąsiedzku. Odpowiedź jest prosta: ona po prostu szuka pretekstu, żeby on był przy niej. Chyba chce go znów mieć dla siebie.

Jestem tym zmęczony. Mam serdecznie dość tej sytuacji. Ale co mogę zrobić? Rozstanie nie jest takie łatwe, bo kocham Pawła. Próby rozmów spełzły na niczym, zawsze znajdują się nowe wymówki czy kolejne powody, żeby nie zmieniać niczego.

Dziś zrozumiałem, że czasami nawet największa cierpliwość nie daje gwarancji szczęścia. W relacjach najważniejsze jest wzajemne zaufanie i szacunek bez tego, nawet największa miłość może się wypalić. Może trzeba czasem pomyśleć o sobie i zawalczyć o własny spokój.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

5 + 18 =

Dobra robota?! Mąż nocami z obecną żoną, a w dzień u byłej – polska codzienność miłosnych rozterek