W mojej historii nie ma specjalnego dramatu, chcę tylko podzielić się swoim doświadczeniem życiowym. Jestem mężatką od prawie dziesięciu lat, mam córkę, ale moje relacje z mężem, zwłaszcza ostatnio, są bardzo napięte. Jest samolubny i stało się to zauważalne w pierwszym roku naszego małżeństwa.
Faktem jest, że jego rodzice rozwiedli się dawno temu, kiedy miał zaledwie trzy lata. Wkrótce potem jego ojciec ożenił się i przeprowadził do innego kraju, a on rzadko go odwiedzał, raz na dwa lub trzy lata, ponieważ odległość była całkiem spora.
Zamiast tego jego matka i obie babcie poświęcały mu dużo uwagi, pozwalając mu na wszystko i żałując, że dziecko dorasta bez ojcowskiej miłości.
Matka mojego męża nigdy nie wyszła za mąż, albo ze względu na dziecko, albo dlatego, że po prostu nie spotkała nikogo, kto chciałby poślubić kobietę z dzieckiem. Chociaż rodzice mojej teściowej zaproponowali, że zaopiekują się synem, a ona będzie mogła ułożyć sobie życie osobiste. Ale nie zgodziła się i może źle zrobiła.
Mój mąż dorastał w kobiecym otoczeniu, w ogóle nie był do niczego przystosowany, nigdy nie wykonywał męskich prac w domu. Zawsze prosiłam ojca o pomoc, co go irytowało. Chyba wstydził się, że dorosły mężczyzna nic nie potrafi.
Mimo tego nie próbował się niczego nauczyć, a przecież mógł zapytać mojego ojca lub jego przyjaciół, jak co robić Ponieważ w ogóle mi nie pomagał, często się kłóciliśmy, co później przerodziło się w odosobnienie, a potem nawet nienawiść z mojej strony.
Od roku jesteśmy po rozwodzie, a on mieszka z matką. Moja teściowa obwinia mnie o wszystko, mówiąc, że zniszczyłam rodzinę przez drobiazgi, podczas gdy wiele kobiet żyje nawet z pijakami i ich docenia. Dla mnie taka pozycja w małżeństwie nie jest odpowiednia.
Nie mogę żyć z mężczyzną, którego przestałam kochać i szanować. Moi rodzice również nie pochwalają rozwodu, mówiąc, że wielu ludzi żyje w ten sposób dla dobra swoich dzieci, a ja mogłam uratować swoją rodzinę, zamiast robić awanturę.
Czy nie mogą zrozumieć, że bardzo trudno jest codziennie widywać osobę, do której nie ma się żadnych uczuć poza obrzydzeniem? Stałam się bardzo rozdrażniona i często wyładowywałam swój zły nastrój na córce.
Nawiasem mówiąc, moja córka spokojnie reaguje na rozstanie z ojcem, być może dlatego, że nie poświęcał jej zbyt wiele uwagi, głównie siedząc przy komputerze lub wychodząc na piwo z przyjaciółmi. Jest mi dużo łatwiej, ale jednocześnie presja i potępienie ze strony bliskich psują mi życie.



