Cała zepsuta natura mężczyzny ujawnia się właśnie wtedy, gdy kobieta zaczyna od niego zależeć. Bo nie ma już dla niego sensu udawać — staje się jej jedyną szansą i już wie: ona nigdzie nie pójdzie.

Pamiętam, jak dawno temu w Warszawie obserwowałem, jak całe zepsucie mężczyzny ujawnia się w chwili, gdy kobieta zaczyna od niego zależeć. Gdy traci już sens udawania, staje się jej jedyną ostatnią deską ratunku i już wie, że nie wyjdzie z domu. Po co być troskliwym, skoro i tak zostanie? Po co szanować, gdy już jest w pułapce? Wtedy właśnie pokazuje swe prawdziwe oblicze zaczyna ignorować, chłodzić się, umniejszać: To ci się tylko wyobraża. Władza nad uzależnioną kobietą psuje nawet najłagodniejszych chłopców.

Dlatego tak ważne jest, by zawsze mieć własne pieniądze, własny gdzie iść i własne na co żyć. Twoim wsparciem ma być nie on, a ty sama. Możesz kochać, możesz budować związek, możesz być przy nim, ale tylko wtedy, gdy potrafisz żyć i bez niego. Inaczej to nie miłość to strach. A strach nigdy nie stanie się solidnym fundamentem.

Prawdziwy związek możliwy jest jedynie między dwiema samowystarczalnymi, pełnymi osobami. Nie między mężczyzną a kobietą, której nie ma własnego kąta, własnej karty i własnych złotówek. Bo kiedy nie masz wyjścia, nie wybierasz przetrwasz. A kobieta, która przetrwa przy mężczyźnie, nie kocha już, lecz zaspokaja potrzebę.

Bonus

Moja sąsiadka, pani Bogna, całe życie była za mężem. Była piękna, dobra, skromna porzuciła pracę, gdy urodziły się dzieci, bo on tak powiedział, że to słuszne. Wszystkie finanse trzymał w ręku. Żyła, jakby w dostatku: ładne mieszkanie w Krakowie, wakacje raz w roku, lecz o nową suknię prosiła o pieniądze, jak szkolna dziewczynka o lody.

Gdy dzieci dorosły i wyprowadziły się, mąż zaczął się zmieniać: zimny wzrok, ciągłe narzekanie, wycofanie. Pewnego dnia po prostu spakował rzeczy i odszedł do młodszej. Bogna została sama. Bez pracy, bez oszczędności, bez pewności siebie.

Pierwsze miesiące były najtrudniejsze: jak płacić za media, czym się utrzymać, co dalej robić? Wtedy po raz pierwszy w życiu wzięła sprawy w własne ręce. Poszła pracować najpierw w sklepie, potem w księgowości. Uczyła się od nowa, nocami liczyła grosze, w dzień starała się nie pokazywać dzieciom, jak ciężko.

Minęło kilka lat. Dziś pani Bogna prowadzi własną małą firmę wypieka torty na zamówienie. I wiecie, co mówi? Gdyby nie odszedł, nigdy nie odkryłabym, jak silna jestem.

Ta historia nauczyła mnie jednego: zależność zawsze zamienia się w pułapkę. A wolność choćby wywalczona krwią zawsze zamienia się w siłę. Bo dopiero gdy kobieta może stać na własnych nogach, potrafi wybrać miłość, a nie przetrwanie.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

jeden × pięć =

Cała zepsuta natura mężczyzny ujawnia się właśnie wtedy, gdy kobieta zaczyna od niego zależeć. Bo nie ma już dla niego sensu udawać — staje się jej jedyną szansą i już wie: ona nigdzie nie pójdzie.