Teściowa doprowadziła do tego, że rozwiodłam się z mężem. Od samego początku mnie nie lubiła i głównie zaczęło się od tego, że nie spodobało jej się to, jak wyglądam. Ona jest wysoka i szczupła, a ja jestem przy kości i to najbardziej jej się nie podobało. Doszło do tego, że teściowa mówiła mojemu byłemu już mężowi przy mnie, że spośród wszystkich znajomych mu dziewcząt wybrał tę najbardziej brzydką. Mój mąż tłumaczył to tym, że mama żartuje, ale ja wiedziałam, że mówi to, co myśli i bardzo mnie to zraniło. Teściowa nawet raz przyszła z ułożoną dla mnie dietą, czego już nie mogłam znieść i w końcu jej powiedziałam: „słuchaj, istnieją też specjalne diety dla osób szczupłych, które nie mogą przybrać na wadze i wyglądają jak kościotrupy”. Wtedy nawet były mąż poczuł się urażony moimi słowami i stanął w obronie matki.
Potem moi rodzice kupili dla mnie mieszkanie, a ponieważ byłam już po ślubie, formalnie należało ono do ojca. To bardzo rozgniewało teściową i zaczęła namawiać mojego męża przeciwko mnie, wmawiając mu, że oddałam rodzicom nasze pieniądze, za które kupili mieszkanie, które kiedyś będzie należało tylko do mnie. Wszystkim znajomym powiedziała, że jej syn zarabia bardzo dobrze, a ja to wykorzystałam i oszukując go, kupiłam sobie mieszkanie ze wspólnych oszczędności. Nasze miasto jest małe i przez znajomych te plotki dotarły aż do moich rodziców. Oni też już nie wytrzymali i wygarnęli teściowej wszystko, co im leżało na sercu.
Ojczym zastąpił mi biologicznego ojca. Doceniłam jego miłość i staranie dopiero po wielu latach
Rok później rozwiedliśmy się. Były mąż ożenił się sześć miesięcy później i wyjechał do innego miasta – najwyraźniej wyciągnął wnioski z naszego rozwodu. Dopiero w tym roku poznałam mężczyznę i kiedy postanowiłam się z nim pobrać, moja była teściowa się o tym dowiedziała. Jakoś znalazła w sieciach społecznościowych moją przyszłą teściową i powiedziała o mnie wiele nieprzyjemnych rzeczy. Początkowo jej w to uwierzyła, ale później ktoś powiedział jej, że moja była teściowa to zwykła plotkara i zła osoba. Taką miała opinię w naszym mieście!
Miałam szczęście, że przyszła teściowa nie uwierzyła w te bzdury. Uważam, że muszę zrobić to, co mój były mąż i wyjechać z rodzinnego miasta. W końcu nie wiadomo, do czego jeszczeta kobieta jest zdolna i nie zdziwiłabym się, gdyby również wyrządziła szkody mnie lub mojej rodzinie.



