Brzydzę się samym sobą – zdradziłem moją ciężarną żonę i chciałem ją porzucić dla jakiejś wariatki!

Brzydzę się samym sobą - zdradziłem moją ciężarną żonę i chciałem ją porzucić dla jakiejś wariatki!

Życie bywa naprawdę dziwne. Jeśli dziś jesteś szczęśliwy i przekonany, że nic nie może tego zakłócić, jutro możesz znaleźć się po drugiej stronie – tam, gdzie jest źle.

Na tym drugim brzegu znalazł się 37-letni Olgierd, który przyznaje, że zdradził swoją żonę.

„Niestety, ale chciałem wszystko mieć na raz. Miałem miłość mojej żony, ale chciałem mieć jeszcze więcej. Zawsze byłem towarzyską duszą. Szukałem uwagi innych, chciałem, żeby mnie zauważali i doceniali. Ważne było dla mnie to, abym był tym wyjątkowym i taki też się czuł. W końcu pojawiła się osoba, która tak mnie traktowała – to była Gabriela. Traktowała mnie inaczej niż żona, miała dla mnie wiecej czasu niż ona, a poza tym była ode mnie młodsza i bardziej spontaniczna, dlatego tak bardzo mi się spodobała.

Pracowałem z nią w jednym biurze – była przepiękna. Ja z kolei lubiłem podrywać kobiety, więc już pierwszego dnia, kiedy zaczęła u nas pracować, zacząłem robić wszystko, aby jej zaimponować. Zapomniałem o dzieciach i żonie, która zresztą wówczas była ciężarna. Prawie ją wówczas porzuciłem dla Gabrieli!

Dziewczyna wciąż przekonywała mnie, że jesteśmy idealną parą i że zawsze szukała mężczyzny takiego jak ja – inteligentnego, czarującego, z charyzmą. Uważała, że jak najszybciej powinienem się rozwieść ze swoją żoną. Dałem się jej złapać na te słówka i w sumie to co mówiła, bardzo mi schlebiało.

W domu nie mam nic do powiedzenia, bo wszystkie zasady ustala mąż. Nawet wybiera mi ubrania, w których mam chodzić!

Teraz już wiem, że przez cały ten czas kochałem tylko moją żonę, ale byłem zaślepiony tym, co dawała mi tak młoda dziewczyna. Obiecałem Gabrieli, że się rozwiodę z żoną, ale już po miesiącu od tej wstępnej decyzji zrozumiałem, jak wielki błąd popełniłam. Otrzeźwiło mnie zachowanie Gabieli. Ona nie tylko nalegała na to, abym jak najszybciej wziął rozwód, ale do tego zaczęła obrażać moją żonę, nawet nie znając jej. Nazywała ją „grubą babą”, czy „tą Twoją raszplą”. Kiedy powiedziałem Gabrieli, że nie mogę tak szybko rozstać się z żoną, bo muszę poczekać, aż urodzi i dziecko trochę podrośnie, wpadła w szał.

Najpierw napisała anonimowy list do mojej żony, a potem okazało się, że dzwoniła do niej dwa razy na nasz domowy telefon. Moja żona zachowała spokój, ale… Wody odeszły jej wcześniej i urodziła w siódmym miesiącu. Do dziś nie mogę sobie wybaczyć tego co zrobiłem, bo to na pewno częściowo moja wina.

Po porodzie moja żona odmówiła powrotu do domu. Poszła do rodziców, ledwo ją przekonałem, żeby wróciła. Dziecko miało cztery miesiące, kiedy wróciła. Gabriela jednak wciąż nas dręczyła, a mnie mówiła, że będę jej, chociaż miałaby dopuścić się przestępstwa. To już mnie w zupełności otrzeźwiło.

Teraz wiem, że dopuściłem się okropnego czynu i zdrada była najgorszym, co mogłem zrobić względem mojej rodziny. Poza tym Gabriela okazała się być niezrównoważona psychicznie – gdy pomyślę, że dla kogoś takiego chciałe opuścić rodzinę, aż mi się robi niedobrze! Nie każda żona wybacza zdradę, dlatego jaj mam ogromne szczęście – będę jej za to wdzięczny do śmierci.

Po tej całej sytuacji mam nauczkę na całe życie i nie popełnię już więcej takiego błędu!

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

5 × 1 =

Brzydzę się samym sobą – zdradziłem moją ciężarną żonę i chciałem ją porzucić dla jakiejś wariatki!