Dzisiaj chcemy opowiedzieć Wam jedną bardzo znamienną, choć krótką opowieść o tym, jak bogata siostra miała biednego brata… Brat żył sprzedając mleko i warzywa ze swojej szklarni, a latem handlował grzybami i jagodami przy drodze. Zimą żył z tego, co udało się zebrać latem i wiosną. Siostra wstydziła się brata i nigdy nie zaprosiła go do swojego miasta, a tym bardziej do swojego bogatego i luksusowego domu. Brat nigdy nie miał urazy do swojej siostry. Zawsze, przy każdej możliwej okazji przekazywał jej, a także jej rodzinie prezenty, które przygotowywał własnymi rękami!
Nigdy nie prosił siostry o nic. Zawsze traktował ją ze zrozumieniem i szacunkiem. Brat miał mały domek, małą działkę i trochę zwierząt na podwórku. Minęło wiele lat… Pewnego dnia współpracownicy siostry oszukali ją, jej mąż odszedł do innej, córka stała się narkomanką, mieszkanie zostało zabrane jej za długi. Wtedy siostra przypomniała sobie o swoim bracie i pojechała na wieś…
A brat ma się dobrze: cztery krowy machają ogonami, świń ma bardzo dużo, nowy samochód stoi w garażu – wozi nim produkty do miasta. Dwoje dzieci kończy studia, a na stole zawsze mnóstwo jedzenia, wszystko swoje, pyszne, najświeższe! Wstyd było siostrze… Zaczęła prosić brata o przebaczenie, ale on nie był zły, wcześniej też nie był, zaoferował jej mieszkanie i pracę.
Szanujmy się nawzajem, bo los jest przewrotny i wszystko może się w krótkim czasie zmienić. Warto pomagać, bo nigdy nie wiadomo, kiedy sami będziemy potrzebować pomocy i wsparcia od innych



