Władek i Basia znali się od samej szkoły, ale zaczęli spotykać się dopiero na studiach. Po ukończeniu studiów pobrali się z wielkiej miłości. Wkrótce po ślubie Basia zaszła w ciążę, a potem wszystko szło swoim tokiem. Para miała syna, który rósł na bardzo aktywnego chłopca, dlatego postanowiono, że gdy podrośnie, zostanie przekazany do sekcji piłki nożnej, co bardzo cieszyło ojca Basii. Rok po narodzinach pierwszego dziecka Basia ponownie zaszła w ciążę, tym razem oczekując dziewczynki.
Basia podskoczyła aż ze szczęścia na tę wieść – naprawdę pragnęła mieć córkę. Jednak dopiero w czasie ciąży przydarzyło się nieszczęście. W piątym miesiącu ciąży zapukano do drzwi mieszkania pary, które zostało kupione przez rodziców dziewczyny. Władek był w pracy, więc Basia otworzyła drzwi. Na progu stała dziewczyna, 18-latka, trzymająca dziecko w ramionach. Nawet nie wchodząc do domu, przedstawiła się jako kochanka Władka, która urodziła jego dziecko, ale ten przez długi czas nie nawiązał z nią kontaktu, więc postanowiła udać się pod jego adresie.
Basia tylko powiedziała, że dziewczyna pomyliła adres. Po odejściu nieproszonego gościa Basia szybko spakowała wszystkie rzeczy do worka na śmieci, zostawiła go przy drzwiach i kazała jej zostawić klucze pod dywanem przed drzwiami. Na zawsze usunęła Władka z jej życia i chociaż było jej trudno, zrozumiała, że lepiej jest żyć samej niż ze zdrajcą pod jednym dachem.




