Bartosz często kłócił się z żoną. Biedna nie wytrzymała i zamieszkała z matką. Okazało się, że już na zawsze

Bartosz i Oliwia byli razem przez 5 lat. Mieli razem trzyletnią córkę Angelikę. Byli zwykłą rodziną, która oczywiście, miewała problemy, ale jak każda taka rodzina. Bywało więc tak, że Bartosz zapomniał na przykład wyrzucić śmieci albo Oliwia nie zdążyła zrobić kolacji. Jedyne, co ich odróżniało od innych rodzin to to,  że bardzo często jakieś takie drobnostki przeobrażały się w ogromną awanturę, a to za sprawą tego, że Bartosz szybko się denerwował. Pewnego razu Oliwia zapomniała złożyć życzenia urodzinowe jego kuzynowi, więc ten wściekł się nie na żarty. W końcu spakowała się i zabrała ze sobą córkę, a następnie pojechała do rodziców. Chciała go oswoić, a to duży błąd w relacjach.

Bartosz dzwonił do niej co trzy minuty i prosił o wybaczenie, błagał ją, żeby wróciła. Oliwia więc wróciła z córką do domu. Bartosz zaczął o nią bardziej dbać i ogólnie, miłość między nimi rozkwitła na nowo. Bartosz obdarowywał ją kwiatami, zabierał Oliwię do restauracji, w weekendy często wyjeżdżali do SPA czy na różne wycieczki. Oliwia starała się codziennie gotować nowe potrawy. Była czuła i dobra wobec męża. Niestety taki stosunek małżonków do siebie nie trwał długo.

Bartosz znowu znalazł jakiś powód do kłótni i tym razem Oliwia wyprowadziła się na dobre, kiedy Bartosz był w pracy. Kiedy wrócił do domu, przestraszył się. Kiedy Oliwia z córką nie wróciły na noc i zadzwonił do żony:

 – Gdzie jesteście? Kiedy wrócisz do domu?

 – Nie wiem, na razie zostanę u matki. Muszę to przemyśleć.

– To się zastanawiaj, cześć.

Bartosz dał sobie słowo, że już do niej nie zadzwoni i nie napisze. Tej nocy nie mógł zasnąć. Całą noc błąkał się po mieszkaniu i prowadził dialog w głowie z żoną w swojej głowie. Niestety, nie udało mu się wymyślić czegoś sensownego. 

Dotrzymał też swojej obietnicy i nie odezwał się do Oliwii. Minął miesiąc i nie było żadnej wiadomości od Oliwii. Bartosz nie mógł już tego znieść i zadzwonił do swojej teściowej.

 – Mario, Czy Oliwia nie mówiła, kiedy zamierza wrócić do domu? 

– Kochany, złożyła pozew o rozwód. 

Oliwia naprawdę rozstała się z Bartoszem. Ten miał jeszcze nadzieję, że do siebie wrócą, ale Oliwia nie miała tego zamiaru.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

8 − pięć =

Bartosz często kłócił się z żoną. Biedna nie wytrzymała i zamieszkała z matką. Okazało się, że już na zawsze