Autor: Bonifacy Mazurek
Lena patrzyła na teściową i myślała: „Cóż to za potulna służebnica trzeba być przy własnym mężu, aby
Pewien król miał cztery żony. Najbardziej kochał czwartą żonę — najmłodszą i najpiękniejszą.
– Krzysiu, spójrz, jaką sukienkę kupiłam! Podoba ci się? Krzysztof podniósł wzrok i uśmiechnął się.
Półnaga dziewczyna na kalendarzu patrzyła z góry i wyzywająco się uśmiechała. Ten kalendarz od dawna
Wiktoria nazwała synową grubą — i to stało się punktem zwrotnym w ich życiu Krzysztof zawsze był mężczyzną
„Mąż powiedział: 'Nie jesteś kucharką ani służącą'” – jak postawił ultimatum rodzinie i zmienił
— Rodzina głoduje, a ty kupujesz mieszkania! — krzyczała matka. — Zosi i Kasi dam po dwupokojowe, a Wojtkowi
Moje kochane dzieci… Jutro przyjedziecie do mnie w odwiedziny. Mam jubileusz. Okrągła rocznica, niby święto.
Miała niewiele ponad pięćdziesiąt lat. Energiczna, odnosząca sukcesy, pewna siebie kobieta, dla której
„A dokąd to w środku nocy? Po co dzieci pakujesz?” — zapytał. „Wychodzimy od ciebie”. Tamtej nocy Krzysztof









