Autor: Radomił Grzelak
Każda miłość ma swój kształt
Ania wyszła na podwórko i od razu się wzdrygnęła – przenikliwy wiatr a…
Każda miłość ma swoje oblicze Ula wyszła na podwórko i od razu zadrżała, bo przenikliwy, zimny wiatr
„Niech leci sama. Może tam ją porwą” – westchnęła teściowa
Duszny wieczór przed wyjazdem na wymarzo…
Niech leci sama. Może ją tam porwą zmarszczyła brwi teściowa. Duszne, czerwcowe popołudnie przed wyjazdem
Sylwestrowa noc, której nie zapomnę pojawiła się bez zaproszenia i wszystko się posypało. Zapiski Stała
WSZYSCY JĄ OCENIALIŚMY Milena stała w kościele i płakała. Już od piętnastu minut. Zaskoczyło mnie to
Wiesz, jeszcze tyle mamy do zrobienia w tym domu… Babcia Wala z trudem otworzyła furtkę, ledwo
Wychowujesz z niego maminsynka Po co zapisałaś go do szkoły muzycznej? Barbara Nowak przeszła obok mnie
2 stycznia Dzisiaj znowu przechodziłam koło naszego podwórka i nie potrafię przejść obojętnie.
W kuchni, gdzie cicho szumiała woda, Waleria zmywała naczynia. Do środka wszedł Jan, zanim jednak przekroczył
Z wakacji Władek nie wrócił Twój też żadnej wiadomości nie daje? zagadnęła Jadwiga sąsiadkę.
Weź od mamy, dla ciebie i rodzeństwa. Jedzcie, kochanie. Dzielić się to nie grzech, grzechem jest zamknąć oczy.









