Autor: Dobromira Wysocka
Z wakacji Marian nie wrócił Słuchaj, Wanda, twój coś nie pisze, nie dzwoni? Nic a nic, Grażynko, i na
Mój żona zaprosiła swoją mamę, żeby zamieszkała u nas w styczniu. Spakowałem się i wyprowadziłem.
Wracaj do domu! Tam z tobą porozmawiam! rzucił z niezadowoleniem Maksymilian. Jeszcze tylko kłótni na
Dziadek Było lato, wracałem wieczorem z treningu do domu. Nagle zobaczyłem starszego pana, zupełnie już
Mamo, a Milenka znowu pogryzła mój ołówek! Mała Zosia wbiegła do kuchni, trzymając w ręce obgryziony
Panie Zbigniewie, znów zaśpał pan! głos kierowcy autobusu wypełnia wnętrze pojazdu, ciepły, choć z nutką
Jak przez dziewięć lat udawałem szczęśliwego, wychowywałem nie swoje dziecko i modliłem się, by tajemnica
Krzyknęłam przez okno: Mamo, czemu tak wcześnie? Przemarzniesz! Odwróciła się, pomachała łopatą na znak
Była żona Dwa lata temu kończyłem delegację w Krakowie. Do odjazdu pociągu do rodzinnego Olsztyna pozostały
SYNOWA Z KRWI I KOŚCI Mamo, żenię się z Celiną. Za trzy miesiące będziemy mieli dziecko mój syn rzucił