Autor: Dominika Mazurek
Mam na imię Krzysztof. A to nie jest opowieść o tym, jak ktoś mi zepsuł jedzenie. To opowieść o tym
Nazywam się Karol Duda i mam sześćdziesiąt dziewięć lat. To, co teraz opowiem, przez pół wieku uważałem
— Musisz to zobaczyć — powiedziała tylko. Narzuciłam szlafrok i wyszłam. Drzwi mieszkania pod dziewiątką
Dwa bilety do Barcelony, których nigdy nie użyłam Mam czterdzieści jeden lat, firmę marketingową w Gdańsku
Mam na imię Natalia i od piętnastu lat prowadzę małą pracownię krawiecką w kamienicy przy ulicy Rzeźniczej
Lato 1993 roku nad Kreszewem stało ciężkie, jakby niebo oparło się o dachy kamienic przy rynku.
Deszcz walił o szyby restauracji przy Marszałkowskiej, kiedy zobaczyłem dziewczynkę rysującą fioletową
Pierwszy raz zobaczyłem ją w połowie sierpnia, kiedy zepsuł mi się samochód na trasie z Zamościa w stronę
Mieszkam naprzeciwko od dwudziestu trzech lat i wiem, że pani Irena wstaje o czwartej pięćdziesiąt.
Dwanaście lat temu wyszedłem z domu przy Lipowej w Radomiu z plecakiem, w którym było sto dwadzieścia









