W rodzinie 6-letniego Szymona, ciągle dochodziło do kłótni. Choć rodzice starali się to ukryć, dziecko źle się z tym czuło. Kiedy chłopczyk dowiedział się, że jego rodzice chcą się rozwieść, milczał, ale jego serce było rozdarte. Chłopiec nie był przyzwyczajony do mówienia wszystkim, co się dzieje w domu, ale nie mógł się powstrzymać i powiedział o tym swojej najlepszej koleżance Alicji. Dziewczynka zastanowiła się i powiedziała:
– Nie martw się, wiem co zrobić.
– Naprawdę? – Powiedział Szymon z nadzieją w oczach.
– Tak!!! Mam pomysł, musisz się zgubić!
– Jak? Dlaczego? – Odpowiedział zdziwiony chłopiec.
– Widziałem w filmach, że żałoba zbliża ludzi.
– No, jeśli trzeba, to dobrze.
Alicja pociągnęła Szymona za rękę i zaprowadziła go do garażu w swoim rodzinnym domu.
– Usiądź tu i nie wychylaj się.
– Jak długo mam tu zostać?
– Nie martw się, przyniosę Ci jedzenie i wkrótce Twoja rodzina się pogodzi, więc siedź cicho…
– Dobrze…
Szymon bardzo się bał, często przychodził do tego garażu, gdy bawił się z Alą, ale teraz było mu niewygodnie. Chłopiec zadrżał, wydawało mu się, że słyszy głos ojca. Potem usłyszał głosy matki i rodziców Alicji.
Ala kazała Szymonowi uspokoić się i włączyła ogrzewanie w garażu.
– Teraz się trochę ogrzejesz, bo pewnie zmarzłeś, więc sobie odpocznij!
Szymon był oszołomiony, ale kiedy poczuł, że robi mu się cieplej, osłabł, ale nadal nie wyszedł ze schronu. Nagle głosy stały się głośniejsze i stało się jasne, co mówią:
– Gdzie on jest? Gdzie jest nasz syn? Nie widzieliście go?
Drzwi się otworzyły i do garażu weszli rodzice Szymona i Alicji. Rodzice chłopca, natychmiast rzucili się do niego i zaczęli go przytulać i całować. Cieszyli się i płakali, przytulając się do siebie. Przez łzy radości, Szymon spojrzał na koleżankę, która stała tam uśmiechnięta i mrugała do niego. Dziewczynka była zadowolona, że jej plan zadziałał.



