Agnieszka, jak jej ojciec, chciała dla swojego dziecka jak najlepiej. Niestety, nikt nie docenił jej poświęcenia

Agnieszka jak jej ojciec chciała dla swojego dziecka jak najlepiej. Niestety, nikt nie docenił jej poświęcenia

Dzieciństwo Agnieszki przebiegło w komfortowych warunkach. Aga była córeczką tatusia, który spełniał wszystkie jej zachcianki. Po ukończeniu liceum Agnieszka poszła na studia i chcąc być bardziej niezależna od rodziców, przeniosła się do mieszkania kupionego niegdyś przez jej ojca. Tata dziewczyny dawał jej także pieniądze na miesięczne utrzymanie.

W trakcie studiów Agnieszka zakochała się w Igorze i wkrótce zaczęli mieszkać razem. Nie wzięli ślubu, ale żyli jak małżeństwo. Wkrótce na świat przyszło ich dziecko, a wówczas miłość między tym dwojgiem rozkwitła. Wydawało się, że wszystko układa im się wspaniale, ale z czasem Igor coraz bardziej oddalał się od rodziny. Gdy uwaga Agnieszki całkowicie skupiła się na dziecku, Igor wówczas podjął decyzję o odejściu.

Agnieszka kochała bardzo synka i otoczyła go najlepszą opieką. Niestrudzenie chroniła go przed trywialnymi trudnościami życiowymi, podejmując wszelkie wysiłki, aby zapewnić mu szczęście i w ogóle wszystko, czego potrzebował. Ta nadopiekuńczość doprowadziła jednak do uzależnienia i sytuacji, podczas której Leszek sam nie potrafił sobie z niczym poradzić i chłopak nawet w najmniejszej sprawie potrzebował pomocy matki.

Życie Agnieszki zdecydowanie się pogorszyło po śmierci jej ojca. Agnieszka nie miała już takiej stabilności finansowej jak wcześniej, przez co została zmuszona do rozpoczęcia jakiejkolwiek pracy. Nie chciała jednak rezygnować ze swojego dotychczasowego stylu życia, dlatego pracowała na kilku etatach.

Leszek jednak zachowywał się bez zmian, ciągle wykazując ogromne uzależnienie od  Agnieszki. Wziął ślub z Lidią, ale nawet wtedy nie potrafił być odpowiedzialny.

Relacja między Agnieszką i Lidią od początku była trudna, ale z biegiem czasu jeszcze bardziej nie mogły się ze sobą dogadać. W końcu doszło do tego, że Agnieszka była wyobcowana, nawet wnuczka coraz częściej ją ignorowała.

Samotność, która od tej pory towarzyszyła ciągle Agnieszce, doprowadziła do szybszego pogorszenia jej stanu zdrowia. Pozostawiona sama sobie w agonii porzucenia i okrucieństwa niespełnionych nadziei, Agnieszka spędziła ostatnie dni.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

pięć + 15 =

Agnieszka, jak jej ojciec, chciała dla swojego dziecka jak najlepiej. Niestety, nikt nie docenił jej poświęcenia