A kim jest mój tata?

„A kto jest moim ojcem?”

„Kasia, pójdziemy w niedzielę do kina?”
„Nie wiem. Mama nigdzie nie puszcza mnie wieczorami. Może tylko za dnia.”
„To pójdźmy w dzień. Kupię bilety?” – zapytał z nadzieją Marek.

Kasia uniosła głowę i spojrzała na okna na trzecim piętrze. Wydawało jej się, czy w szybie mignęła twarz mamy? Od razu straciła humor. Wzięła od Marka torbę i odsunęła się o krok.
„Dobrze, idę już. Do jutra.” – Rzuciła pośpiesznie, kierując się w stronę klatki.

„Zawsze śledzi każdy mój krok, jakbym była przestępczynią. Wszystkie dziewczyny już chodzą z chłopakami, a ja tylko w biały dzień. Wszyscy mają normalnych rodziców, a ja…” – myślała rozdrażniona, wbiegając po schodach.

Weszła do mieszkania, cicho się rozebrała. Zgaszona lampa w przedpokoju, szybki prześlizg obok drzwi pokoju mamy.
„Zjesz coś?” – Głos dogonił ją, gdy już sięgała po klamkę.
Kasia przewróciła oczami i odwróciła się.
„A jeśli nie?” – rzuciła hardo.
„Dlaczego zawsze jesteś taka opryskliwa?”
„Dlaczego ciągle mnie śledzisz?” – odpowiedziała pytaniem.
„Nie śledzę. Po prostu wyjrzałam przez okino.” – spokojnie odparła mama.
„Pewnie. Jakoś nie zauważyłam, żebyś zerkała na podwórko, kiedy siedzę w domu.” – Kasia weszła do pokoju, trzaskając drzwiami. Włączyła lampkę i zaczęła liczyć w myślach: *Raz, dwa, trzy…*

Zwykle na „pięć” mama wpadała z pretensjami – że nie zasłużyła na taki ton, że córka stała się niegrzeczna, że jeszcze jedno takie zachowanie i…

Kasia doliczyła do dziesięciu. Cisza. To było dziwne. PrzewDopiero gdy światło księżyca rozlało się po jej ścianach, zrozumiała, że czas zacząć słuchać nie tego, co mówią inni, ale tego, co szeptało jej własne serce.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

szesnaście − 16 =

A kim jest mój tata?