Moja teściowa jest kobietą „z piekła rodem”, zamienia moje życie w koszmar.

Coraz gorzej znoszę obecność mojej teściowej, a ostatnio żona również doprowadza mnie do szału. Teściowa jest osobą, która uwielbia rządzić. Potrafi owinąć sobie ludzi wokół palca i manipulować nimi dla swoich korzyści.

Kiedy dzieci mojej teściowej się usamodzielniły, zaczęła wykorzystywać także ich. Matka żony ma dopiero sześćdziesiąt lat, więc jest dość młodą osobą i mogłaby swobodnie pracować, aż do emerytury, ale kilka lat temu zrezygnowała z pracy. Ma niewielką rentę po swoim zmarłym mężu, więc przy każdej okazji rozmowy wspomina, że brakuje jej pieniędzy na dostatnie życie. Manipuluje dorosłymi dziećmi do tego stopnia, że rok temu zrobili jej remont całego mieszkania i dwa razy do roku wysyłają matkę do sanatorium, aby wypoczęła i zaznała nieco przyjemności. Rozmawiałem z żoną wielokrotnie o tej nienormalnej sytuacji, ale ona twierdzi, że matkę się ma tylko jedną i ich obowiązkiem jest jej pomagać.

Gdyby ktoś mi powiedział przed ślubem, że będę tak żyć, zastanowiłbym się dwa razy, zanim bym się ożenił, mimo, iż bardzo kocham Beatkę. Nie jestem przeciwny temu, by żona pomagała swojej matce, ale jestem zdecydowanie przeciwny temu, by finansowała jej drogie wakacje lub inne zachcianki, ponieważ nie jesteśmy milionerami i oszczędzamy cały rok aby wyjechać na wakacje i wypocząć. Póki moja żona chodziła do pracy i dostawała regularną pensję, oczywiście starczało nam na wszystko, ale po porodzie nasze życie zmieniło się i póki Beata nie pójdzie do pracy, nie będzie lepiej.

Marzył mi się wyjazd z rodziną nad morze, więc zaczęliśmy bardzo oszczędzać. Kiedy już uzbieraliśmy odpowiednią sumę pieniędzy i było nas stać na upragniony urlop, teściowa zadzwoniła i powiedziała, że zaproponowano jej pakiet wakacyjny, ale brakuje jej kilkuset złotych. Moja żona na szczęście odmówiła matce, z czego była bardzo niezadowolona. Tydzień po naszym powrocie z nad morza, zadzwoniła z płaczem, że zepsuła jej się pralka, a serwisant powiedział, że nie da się jej naprawić. Żona wyciągnęła nasze ostatnie pieniądze i poszła dać je matce, żeby mogła kupić potrzebny sprzęt. Jej działanie zszokowało mnie, bo dopiero wróciliśmy z wczasów i pieniądze w skarbonce, były naszymi ostatnimi oszczędnościami. Pogodziłem się z tą sytuacją, nie chcąc kłócić się z Beatą, jednak miesiąc później dowiedziałem się, że teściowa wykupiła sobie tygodniową wycieczkę do Egiptu, byłem wściekła.

Po tym, jak dowiedziałem się o tym, bardzo zabolał mnie fakt, jak można być tak samolubnym wobec własnych dzieci i wnuków. Jak ona w ogóle miała sumienie, żeby oszukiwać własną córkę i brać od niej pieniądze? Może byłem niemiły, ale postawiłem żonie warunek: albo ja i dzieci jesteśmy jej rodziną i nasze potrzeby mają pierwszeństwo, albo jej matka. Jak Beacie się nie podoba niech się wyprowadzi do mamusi, nie wiem czy dobrze zrobiłem, ale ta sytuacja zaszła za daleko.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

19 − 6 =

Moja teściowa jest kobietą „z piekła rodem”, zamienia moje życie w koszmar.