Mikołaj i ja pobraliśmy się, gdy mieliśmy nieco ponad dziewiętnaście lat. Oczywiście namawiano nas, żebyśmy jeszcze poczekali, ale nie chcieliśmy. Tymoteusz urodził się półtora roku później. Bardzo chcieliśmy mieć kolejne dziecko, ale jakoś nie mogliśmy. Lata szybko mijały. Tymek ukończył szkołę, potem Uniwersytet i zaczął pracować. Przedstawił nam swoją dziewczynę Darię z którą spotykał się od półtora roku i planował się z nią pobrać. Kiedyś zauważyłam, że ojciec i syn mają jakąs tajemnicę. Kilka dni później, syn sam mi powiedział: „Mam córkę Laurę, skończyła piętnaście dni. Mamo, kocham Darię i tylko ją. A z matką Laury, to było chwilowe po pijaku na imprezie. Już o niej zapomniałem, ale powiedziała mi o ciąży. Poród był trudny, pojawiły się komplikacje i nie udało sie jej uratować.”
Byłam zszokowana. Nie myślałam, że kiedyś tego doświadczę. Od razu zapytałam, gdzie jest dziecko? Mój syn uspokoił mnie: „Dziewczynka jest w szpitalu, wszystko jest w porządku. Musimy ją zabrać i załatwić dokumenty”. Postanowiłam skonsultować się z mężem, ponieważ Daria, dowiedziawszy się o dziecku, mogła odmówić Tymoteuszowi. Mikołaj myśląc trochę, zaproponował synowi: „Pozwól nam adoptować dziecko. W końcu zawsze chcieliśmy drugie, a Tobie synu będzie łatwiej.” Postanowiłam skonsultować się również z Alicją, kuzynką, z którą się przyjaźniłyśmy. Rano do niej zadzwoniłam i umówiłam się na spotkanie w południe w kawiarni.
Spotkałyśmy się i gdy tylko powiedziałem Alicji o moim problemie, Daria podskoczyła do nas i powiedziała płacząc: „Nie chcę poślubić Tymoteusza, powiedz to swojemu synowi”. Jak się okazało, siedziała przy sąsiednim stole, a ja głośno mówiłam, więc wszystko słyszała. Teraz Daria nie chce nas znać. Powiedziała, że nie potrzebuje kobieciarza! A ja jestem wszystkiemu winna! Kiedy dowiedział się o tym mój syn powiedział:
– Muszę powiedzieć mamie prawdę. Tato to Twój problem, więc musisz za to odpowiedzieć! .- Krzyczał Tymek na ojca.
Kiedy dotarło do mnie, o czym mówił syn, zakręciło mi się w głowie. Okazało się, że dziecko nie było syna, a mojego męża. Daria i Tymek pogodzili się. Ja z czasem wybaczyłam Mikołajowia, a Laurę adoptowałam i wszyscy ją bardzo kochamy.



