Niespodziewana wiadomość dla przyszłej panny młodej w noc przed ślubem, zmieniła wszystkie jej plany.

Dominika stała przy łuku ślubnym, trzymając w ręku telefon. Jej oczy były wilgotne, ale niestety nie były przepełnione szczęściem. To był dzień, o którym marzyła przez całe życie. To miał być jeden z najszczęśliwszych dni Dominiki. Stała tam w swojej białej sukni, a wszyscy jej krewni w swoich eleganckich strojach, siedzieli i podziwiali dziewczynę. Dużo czasu zajęło jej wybieranie dekoracji na łuk i stoły, dobierała każdy szczegół i styl przyjęcia. Wybieranie materiału do sukni ślubnej, zajęło jej prawie rok. Wreszcie tego dnia, mogła podziwiać efekt swojej pracy, przyjmować komplementy i dobre życzenia.

Kobieta była przekonana, że to właśnie Mariusz jest tym jedynym. Uważała go za najinteligentniejszego, najsilniejszego i najprzystojniejszego z wszystkich mężczyzn. Czasami nawet wierzyła we własne szczęście. W noc poprzedzającą ślub, Dominika długo nie mogła zasnąć. Matka powiedziała, że to normalne z powodu podekscytowania. Leżała tam i liczyła godziny do rozpoczęcia uroczystości. Wtedy zadzwonił jej telefon. Otrzymała wiadomość od nieznanej osoby w mediach społecznościowych. Otworzyła wiadomość… Ta informacja miała zniszczyć szczęście Dominiki. „Nie wyszłabym za niego”. – napisano w komunikacie.

W wiadomości dołączono także zrzuty ekranu korespondencji Mariusza z inną dziewczyną oraz ich wspólne zdjęcia, na których nie było widać, że chłopak jest trzymany siłą. Dominika kiedy to zobaczyła, natychmiast zadzwoniła do bliskiej przyjaciółki. Ona doradziła jej odwołać uroczystość, ale jak mogła to zrobić w noc przed ślubem, skoro jej krwni przylecieli z tej okazji z innych krajów? Dominika znalazła w sobie siłę i postanowiła zostawić wszystko tak, jak jest, ale wprowadzić kilka zmian w scenariuszu. Kiedy pojawiła się przed Mariuszem w białej sukni jej autorstwa, od razu zauważył po jej minie, że nie poleciała do niego na zawołanie i rzekła:

– Drodzy goście, rodzice, krewni, przyjaciele… impreza się nie odbędzie! Mariusz nie jest tym, za kogo go uważamy. – Dominika powiedziała zimnym tonem. Wyciągnęła otrzymaną korespondencję i zaczęła czytać:

– „Jutro, będziemy tylko Ty i ja. Jesteś doskonała. Twoja postać jest przykładem sztuki. Dominika nie może się z Tobą równać. Tak bardzo za Tobą tęskniłem, że nie mogę już dłużej znieść obecności Dominiki. Potrzebuję tylko Ciebie i nikogo innego.” – Dominika powoli i wyraźnie, odczytała gościom fragmenty korespondencji przyszłego męża. Mariusz żałował w tej chwili nawet, że sie urodził. Odszedł, zostawiając kobietę samą przed ołtarzem. Dominika zebrała siły, które jej pozostały i zwróciła się do swoich gości:

– Moi drodzy, dziękuję wam, że jesteście, doceniam to i kocham was. Rozumiem, że jesteście zszokowani i nie tego się spodziewaliście. Jak już się domyślacie, dziś wieczorem nie będzie wesela, ale zostańcie, nie rozchodżcie się, bawmy się do rana! Dzisiaj zrobimy imprezę na cześć uczciwości i miłości! Kto jej szuka, znajdzie ją i ja też znajdę swoją prawdziwą miłość. Nawet ze złamanym sercem i nawet jeśli będzie to bolesne.

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

jeden × dwa =

Niespodziewana wiadomość dla przyszłej panny młodej w noc przed ślubem, zmieniła wszystkie jej plany.