Narzeczona syna nie zna podstawowych rzeczy… Co powinnam zrobić? Moja teściowa zmarła kilka lat tem…

Suka nie zna podstawowych rzeczy… Co powinnam zrobić?

Moja teściowa odeszła kilka lat temu i po pogrzebie przysięgłam sobie, że będę się trzymać jednej zasady: dla zmarłych albo dobrze, albo wcale.

Jeszcze coś sobie obiecałam żadnej synowej, jaka by nie była, nigdy nie będę taką teściową, jaką ona była dla mnie.

Ale co sobie człowiek planuje, to jedno, a życie robi zupełnie coś innego.

Mój jedyny syn, Błażej, skończył właśnie 25 lat i początkiem lata przyprowadził do domu dziewczynę.

Wierna własnemu postanowieniu, żeby nie wtrącać się w ich sprawy, przyjęłam ją z otwartym sercem i półprzymkniętymi oczami.

Obiecałam sobie, że nie będę patrzeć na nią z góry, nie będę wytykać wad, nie będę jej udzielać pouczeń wszystko to robiła moja nieboszczka teściowa i doprowadziło to do tego, że obie siebie nie znosiłyśmy.

Nie chcę przepędzić ani Błażeja, ani jego dziewczyny. Szczerze powiem, mam nawet radość z parzenia im kawy, wiem, kto co lubi na śniadanie, rozpieszczam ich w weekendy, bo w tygodniu nie mam na takie „luksusy” czasu.

W takie dni znikam z mężem nad jeziorem, do przyjaciółki albo do mamy, żeby robić chutney i kisić ogórki, więc oni mają mieszkanie tylko dla siebie.

Ostatnio jednak wydarzyło się coś dziwacznie zabawnego, co jednocześnie naprawdę zapadło mi w pamięć, i muszę to komuś opowiedzieć. Pewnego wieczoru synowa pochwaliła się nową bluzką, którą kupiła wracając z pracy.

Nie była droga; nawet tańsza, bo brakowało jej jednego guzika.

Przymierzyła ją, przekręcała się przed lustrem wyglądała bardzo ładnie, nie da się ukryć. Następnego dnia, w piątek, miałyśmy wyjść razem w gości i zapytałam, czy założy swoją nową bluzkę Nie włożyła jej, bo nie umiała przyszyć guzika.

„O rany!”, wyrwało mi się mimowolnie naprawdę byłam zdumiona, że dziewczyna w wieku 22 lat nie ma igły, nitki ani guzika.

I co będzie jutro, kochanie, pomyślałam. Jak zadba o dom, o rodzinę, jak podejmie życiowe decyzje? Zabawne obrazy grały mi w głowie.

No i teraz nie wiem, co zrobić przyszyć ten guzik bez słowa, pokazać jej jak się to robi, czy zostawić chce nosić bluzkę, niech się nauczy, a jak nie, niech leży w szafie bez guzika.

Jednego jestem pewna złej teściowej być nie chcę, wystarczy, że miałam taką swoją. To do niczego nie prowadzi.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

18 + dwa =

Narzeczona syna nie zna podstawowych rzeczy… Co powinnam zrobić? Moja teściowa zmarła kilka lat tem…