Roman objął mocno Lesławę, czując jej łzy ciepłe na swojej szyi, gdy na progu stanęły wszystkie trzy córki Barbara, Joanna i mała Magdalenka, a ich głosy przeplatające się w powitaniu były jak trzy nuty jednej zapomnianej kołysanki, w której wreszcie zabrzmiała pełnia.
Dwa Skrzydła



