Właściciel królika, który uciekł z gospodarstwa, szukał go wszędzie, ale w żaden sposób nie mógł go znaleźć. Pomyślał, że zwierzę może żyć na własną rękę. Prawdopodobnie wykopał sobie norę w pobliżu domu, tam też mógł się osiedlić.

Margarita, obok której domu zamieszkał królik, podjęła decyzję, że zwierzę jej przeszkadza i trzeba się go w jakiś sposób pozbyć, ale dalsze wydarzenia, naprawdę ją zaskoczyły.
Pewnego dnia do nory królika, wcisnął się jasny pies, suka chciała się tam oszczenić. Jakiś czas ją widziano, ale potem okazało się, że zmarła. Mężczyzna uderzył matkę psów, gdy ta rzuciła się na niego w obronie małych, po czym skończyła życie.
Okazało się, że w tej norze razem z królikiem, żyły trzy szczeniaki pozbawione matki. Po tym wydarzeniu, królik zaczął opiekować się pieskami i troszczyć się o nie.

Pozwolił, aby Margarita przychodziła i karmiła szczenięta, nie spuszczał z nich oczu, patrzył, żeby nie stało się coś złego. Odciągał wrogie koty od piesków, chronił je i lizał, nie chciał, aby szczeniaki biegały brudne. Jego troska i dbałość o szczenięta, były naprawdę wzruszające.
Trudno powiedzieć, co mogłoby się stać z tymi szkrabami, gdyby ten dzielny królik nie zaopiekował się nimi. Chronił je przed mrozem i zimnem, zajmował się tymi szczeniętami i pomagał im z takim oddaniem i troską, jakby były jego własnymi dziećmi. Dzięki jego wsparciu i opiece, maluchy przeżyły po stracie matki.
Ta historia jest przykładem dobroci i ciepła. Pokazuje, jak zwierzęta potrafią być oddane nie tylko swoim właścicielom, ale także innym zwierzakom.



