Teściowa wyrzuca nas z mieszkania, które wyremontowaliśmy za własne pieniądze. Jak ona tak może?!

Teściowa wyrzuca nas z mieszkania, które wyremontowaliśmy za własne pieniądze. Jak ona tak może!

Byłam szczęśliwa, gdy po ślubie rodzice mojego męża podarowali nam mieszkanie. Było to mieszkanie, które babcia Bartka przepisała jego matce. Radość trochę ustąpiła w momencie, w którym zobaczyłNikt tam nic nie robił od conajmniej 23 lat! Mieszkanie wymagało kosztownego remontu, na który nas nie było stać – oboje pracujemy jako nauczyciele w państwowych szkołach i niestety, ale nasze pensje są niewielkie. Postanowiliśmy więc wziąć pożyczkę, a rodzice trochę nam pomogli finansowo i wzięliśmy się za remontowanie mieszkania.

Teraz mieszkamy już w normalnym mieszkaniu, spłacamy długi i oszczędzamy dosłownie na wszystkim. Mimo tego jesteśmy szczęśliwi, bo mamy swoje gniazdko i to takie bardzo przytulne. Wczoraj jednak zadzwoniła do mnie moja teściowa i kazała nam pomóc w spłacie kredytu, który zaciągnęła z mężem na zakup nowego samochodu. Powiedziałam, że nie mamy pieniędzy i ledwo spłamy nasze długi. Wtedy teściowa nagle oznajmiła, że ​​przecież mogłaby sprzedać mieszkanie po babci i mieć pieniądze, a użyczyła nam je za darmo. Dodała też, że zrobiła to niepotrzebnie bo teraz, kiedy potrzebuje pomocy, my nie jesteśmy w stanie ich wesprzeć.

Mój syn ma do mnie pretensje o to, że nie było mnie przy nim, gdy tego potrzebował. Odpłaca mi teraz za wszystko

Nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji i teraz nie wiem, co robić. Mój mąż też jest zakłopotany i twierdzi, że to ojczym nastawił ją przeciwko nam. Teściowa dała nam dwa tygodnie do namysłu, a potem, jeśli jej nie pomożemy, wyrzuci nas z mieszkania (powiedziała, że wezwie nawet policję, jeśli trzeba będzie) i wynajmie mieszkanie lokatorom, aby mieć dodatkowy dochód. Faktycznie należało do niej, a ja i mąż nie mieliśmy do niego żadnego prawa. Nawet nie myśleliśmy, że to wszystko tak się ułoży. Mąż początkowo prosił zresztą teściową, aby przepisała na nas to mieszkanie, ale ona odmawiała twierdząc, że to kiedyś i tak będzie nasze, a jesteśmy rodziną, więc o nic nie musimy się martwić. Właśnie widzę…

Zainwestowaliśmy mnóstwo pieniędzy w remont, nadal spłacamy za to pożyczkę, a teściowa teraz nas szantażuje. Obawiam się, że zapłacimy jej wymaganą sumę pieniędzy, bo nie chcemy się wyprowadzać, nie mamy nawet gdzie. Jedyne, czego się boimy to tego, że za jakiś czas znowu postawi nam jakieś roszczenie, które będziemy musieli wykonać, bo inaczej nas po prostu wyrzuci…

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

15 + 5 =

Teściowa wyrzuca nas z mieszkania, które wyremontowaliśmy za własne pieniądze. Jak ona tak może?!