Zazdrosna siostra próbowała zniszczyć moją suknię ślubną z zadziwiającego powodu…

Anulowałam zaproszenie dla siostry na mój własny ślub po tym, jak przyłapałam ją na próbie pocięcia mojej sukni ślubnej! Przecież to jest absolutnie okropne z jej strony, ale mimo tego to ja jestem uważana za podłą przez resztę rodziny. Czy to w ogóle sprawiedliwe?!

Myślałam, że ślub będzie dla mnie czasem radości, gdy wszyscy moi bliscy zgromadzą się przy jednym stole, a ja z moim partnerem będziemy cieszyć się tą naszą wspólną chwilą. Niestety, szczęście innych wydobywa z niektórych same okropne cechy. Nie sądziłam jednak, że moim wrogiem okaże się własna siostra!

Byłam zaręczona od około roku, moja siostra zresztą też ma narzeczonego, ale nieco krócej, bo od 3 miesięcy. Na miesiąc przed ślubem wybrałam się z mamą i siostrą na przymiarkę wcześniej wybranej przeze mnie sukni. Wyglądała jak suknia marzeń!

Był tylko jeden problem, który dopiero wtedy wyszedł na jaw. Moja starsza siostra chciała taką samą sukienkę co ja. Konflikt ujawnił się, gdy siostra tuż przed ślubem wybrała się ze mną pierwszy raz na przymiarki. Wcześniej nie miała czasu ani ochoty, więc dowiedziała się o tym, że było już na późno na jakiekolwiek zmiany. Błagała mnie wręcz, żebym znalazła sobie inną sukienką, bo ona się w tej zakochała i jest dla niej idealna. Oczywiście powiedziałam jej, że nie, bo zaraz miał być mój ślub i kupienie oraz dopasowanie, zrobienie poprawek krawieckie nowej sukienki trochę trwa, a poza tym to dodatkowe koszty. Było to po prostu niemożliwe.

Myślałam, że ​​to koniec rozmowy, ale się myliłam. Tydzień później byłam sama z siostrą w domu i nagle nie było jej ani widać, ani słychać. Coś mi podpowiedziało, że być może jest w moim pokoju i poszłam tam. Okazało się, że moja siostra stała z nożyczkami przed moją suknią i zamierzała ją właśnie pociąć, ale zdążyłam przyłapać ją w ostatniej chwili. Powiedziała mi, że gdybym wybrała inną sukienkę, to nic by się takiego nie stało i nie byłaby do tego zmuszona.

Zdecydowałam więc, że nie ma wstępu na mój ślub i wesele. Mój narzeczony zresztą mnie poparł i powiedział, że siostra zachowuje się jak wariatka. Jednak większość mojej rodziny uważa, że powinnam jej wybaczyć, bo to moja siostra, więc rodzinie się wybacza. Ja jednak tak nie uważam. Czy naprawdę to ja zachowałam się gorzej niż ona? Powiedzcie, co byście zrobili na moim miejscu? Czy rodzinie powinno się wszystko wybaczać?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

1 × 2 =

Zazdrosna siostra próbowała zniszczyć moją suknię ślubną z zadziwiającego powodu…