Jestem Twoją mamą. Jak mogłeś o mnie zapomnieć?

- Jestem Twoją mamą. Jak mogłeś o mnie zapomnieć

Moja mama umawiała się z żonatym mężczyzną, z którym zaszła w ciążę. Od dzieciństwa przeprowadzaliśmy się z mieszkania do mieszkania i nikt tak naprawdę się mną nie interesował. Biologiczny ojciec nie chciał mnie widzieć. Mama miała ciągle nowych partnerów, a ja nowych wujków, którzy jednak tylko się nią bawili i szybko rzucali.

W końcu mama znalazła kolejnego faceta, który mówił, że naprawdę ja kocha i chce z nią być, ale postawił jeden warunek. Nie chciał „bachora” w swoim domu, czyli mnie. Mama musiała wybrać: albo on, albo ja.

Mama dokonała wyboru na jego korzyść. Zawiozła mnie do ojca i odeszła. W zasadzie to podrzuciła mnie. Postawiła przed drzwiami mieszkania ojca, zadzwoniła do drzwi, a potem szybko zbiegła po schodach. Wciąż pamiętam pytające spojrzenie jego żony, kiedy otworzył drzwi. Na początku tata chciał mnie odwieźć do domu dziecka, bo mnie nie potrzebował, ale jego żona na to nie pozwoliła. Była naprawdę mądrą i dobrą kobietą.

Naprawdę miałem nadzieję, że mama wróci i czekałem na nią. Potem jednak zdałem sobie sprawę, że po prostu mnie zostawiła. Żona taty bardzo mnie pokochała, czego nie można powiedzieć o ojcu. Uważał mnie za dodatkową gębę do wyżywienia, zresztą zupełnie mu niepotrzebną. Ogólnie był tyranem. Kiedy wracał z pracy, wszyscy zamykaliśmy się w swoich pokojach. Wiesz, jaki był mój najszczęśliwszy dzień? Kiedy ojciec odszedł do kochanki!

W tym czasie przyrodnia siostra i brat byli już studentami. Ja przygotowywałem się dopiero do matury. Wtedy ojciec nagle zechciał nam pomóc i dał nam wszystkim pieniądze. To był pierwszy i ostatni raz, kiedy nam pomógł. Kiedy już kończyliśmy studia, zmarł, pozostawiając nam cały majątek.

Nic nie należało się jego kochance, ponieważ nie byli małżeństwem. Firma i pieniądze przeszły na nas. Nasza trójka zaczęła zagłębiać się w biznes i go rozwijać. Kiedy udało nam się rozkręcić firmę i ją unowocześnić, otworzyliśmy oddział w innym kraju. Ponieważ mój brat i siostra mieli już własne rodziny, postanowiłem, że to ja tam wyjadę i zabiorę ze sobą przyszywaną mamę.

Z macochą czekaliśmy już na taksówkę na lotnisko, gdy nagle ktoś zadzwonił do drzwi. To była moja rodzona matka. Dowiedziała się, że mi się w życiu udało i postanowiła przypomnieć sobie o mnie:

– Jestem Twoją mamą, nie pamiętasz? Jak mogłeś mnie zapomnieć? Tak bardzo za Tobą tęskniłam. Zapomnijmy o wszystkich urazach – powiedziała, a ja otworzyłem szeroko oczy ze zdziwienia.

– Niestety, nie zapomniałem. Pamiętam, jak zostawiłaś mnie samego pod obcymi drzwiami. Pamiętam, jak czekałem na Ciebie i nie mogłem spać. Ale… wszystko to już przeszłość. Mam już mamę, prawdziwą mamę. A Ty jesteś dla mnie obcym człowiekiem! – odpowiedziałem.

Nie żałuję swojej decyzji. Uważam, że zrobiłem dobrze. Teraz z macochą mieszkamy w ciepłym kraju. Ożeniłem się i założyłem też swoją rodzinę. To nie więzy krwi są najważniejsze, ale miłość i oddanie.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

7 + 5 =

Jestem Twoją mamą. Jak mogłeś o mnie zapomnieć?