Mój profesor ze studiów wyglądał na młodszego, niż był w rzeczywistości. Zawsze dobrze ubrany, wyperfumowany, w dodatku z dobrymi manierami, dlatego nic dziwnego, że się w nim zakochałam. On też zwrócił na mnie uwagę. Związek stał się bardzo poważny, na tyle poważny, że Grzegorz mi się oświadczył.
Mając 23 lata, wzięłam ślub z mężczyzną o 20 lat starszym ode mnie. Byłam zakochana, szczęśliwa, snułam plany o świetlanej przyszłości i wielkiej miłości.
Po ślubie przez rok żyliśmy jak w bajce. Mój mąż robił dla mnie wszystko, co tylko chciałam. Potem jednak naszym życiem zawładnęła szara codzienność i mój ukochany zaczął mieć do mnie coraz więcej pretensji. Narzekał, że nie gotuję, że wydaję dużo pieniędzy, ubieram się w niewłaściwe rzeczy.
Drugi rok naszego życia małżeńskiego był już nie do zniesienia. Mój mąż wyzywał mnie, nazywał głupią i twierdził, że jestem zwykłą gówniarą, która w końcu musi dorosnąć. Byłam tym tak bardzo zraniona, ponieważ nie zmieniłam się w ogóle i byłam taka, jak wcześniej, czyli jak wtedy, gdy mnie pokochał.
Moja mama początkowo była przeciwna takiemu partnerowi dla mnie, ale po ślubie musiała się z tym pogodzić. Potem nawet zaczęli się ze sobą dogadywać. Mąż i moja matka mieli więcej wspólnych tematów niż my. Dzieliły ich tylko dwa lata różnicy. Moja mama była nieco starsza od mojego męża.
Kiedyś bardzo pokłóciłam się z Grześkiem. Pojechałam do mieszkania mojej matki, bo wiedziałam, że wyjechała na działkę i będę mogła być sama. W weekend nie miałam nic do roboty, więc postanowiłam pojechać do mojej mamy. Przyjechałam i zobaczyłam, że mama spędza ten czas z Grześkiem. Siedzieli na zewnątrz, pili wino i jedli przekąski.
Myślałam, że Grzegorz przyjechał do mamy, bo chciał jakiejś rady, jak możemy się pogodzić, jednak wcale tak nie było. Okazało się, że Grzesiek przyjechał do mamy, bo mu się podobała. Widać było, że między nimi iskrzy. Poczułam, że cały świat wali mi się na głowę.
Natychmiast stamtąd wyjechałam. Wkrótce rozwiedliśmy się. Grzegorz wcale nie chciał walczyć o nasze małżeństwo. Ja jeszcze miałam nadzieję, ale…
Moja mama przeprowadziła się do Grześka i są teraz razem. Wiele razy prosiła mnie o przebaczenie, ale nie mogę jej tego wybaczyć. Moja matka odebrała mi męża, więc jak mogłabym jej wybaczyć?


