Anna i Eliza były siostrami bliźniaczkami, które dorastały w sierocińcu od 11. roku życia. Ich rodzice nie byli obecni w ich życiu. Siostry zawsze stały razem za sobą murem. Nigdy się od siebie nie oddalały i były wsparciem dla siebie w każdej życiowej sytuacji. Na szczęście nie zostały rozdzielone i dostały 2-pokojowe mieszkanie od państwa, w którym zamieszkały razem.
Już od dzieciństwa wiedziały, że muszą sobie nawzajem pomagać, bo nikt inny tego nie zrobi. Postanowiły uczyć się i pracować równocześnie. Anna jako pierwsza znalazła pracę, a potem Eliza dołączyła do niej. Zarabiały wystarczająco, żeby zaspokoić swoje podstawowe potrzeby. Potem Anna poznała Piotra, a po 4 miesiącach para wzięła ślub. Promieniowali miłością, a Eliza obserwowała siostrę z radością.
Co do Elizy. Jej życie osobiste nie układało się najlepiej. Częściej zmieniała partnerów niż kolory lakieru do paznokci. Taki tryb życia przyniósł konsekwencje. Eliza zaszła w ciążę w tym samym czasie co Anna. Eliza nie miała serca zakończyć ciąży, bo zdawała sobie sprawę, że prawdopodobnie poświęci całe swoje życie na pracę i nie będzie miała czasu dla dziecka. Musiała działać rozważnie, ogólnie rzecz biorąc.
Siostry zbliżały się do porodu, kiedy Anna i Piotr mieli wypadek samochodowy. Niestety, dziecko nie przeżyło… Anna i jej mąż byli ww śpiączce. Kiedy Eliza się dowiedziała o tym, jej wody odeszły. Urodziła bliźniaki: chłopca i dziewczynkę. Eliza wiedziała, że po wyjściu siostry ze stanu krytycznego nie przetrwa straty oczekiwanego przez nią dziecka, zwłaszcza że sama nie mogła długo zajść w ciążę.
Zdecydowała się oddać chłopca siostrze. Poinformowała o tym położną. Wszystko było dokładnie zaplanowane. Ani Anna, ani Piotr nie dowiedzieli się o tym, co zaszło. Eliza obserwuje, jak jej dzieci dorastają. Za każdym razem, gdy widzi, jak mały Kamil cieszy się pełnym i kochającym domem, patrzy na błyszczące oczy siostry, gdy opowiada o sukcesach syna, dziękuje sobie za tę decyzję.



