Po latach rozłąki z bratem postanowił odwiedzić mnie i brata, ale nie spodziewał się, że mama jest w takim stanie

Mój brat mieszka w innym kraju. Od ponad ćwierć wieku go nie widziałem. Mamy ze sobą rzadki kontakt, ponieważ brat jest raczej chłodną osobą i nie zależy mu za bardzo na kontakcie z rodziną. Przyleciał do nas z żoną, ale bardzo ciężko zniósł ten lot. Poinformował mnie, że potrzebuje kilku dni, aby dojść do siebie, a potem się spotkamy i porozmawiamy. W dniu, w którym mieliśmy zaplanowane spotkanie, wstałam wcześnie, aby wszystko załatwić i przygotować.

Musiałam zrobić jedzenie, nakarmić mamę i podać jej leki, przy tym upewniając się, że na pewno wzięła wszystkie leki, żadnych nie wypluła. Na koniec czekało mnie zmienianie jej pieluchy. Zrobiłam wszystko szybko, a potem jeszcze pobiegłam do pracy. Uważam, że mam cudownego męża – to on gotuje w domu, zmywa naczynia, dba w ogóle o porządek, dba o naszego kota, a w dodatku remontuje jeszcze mieszkanie.

Po pracy pojechałam do brata. Powitała mnie jego żona, która poczęstowała mnie herbatą i ciastem.
Brat leżał w łóżku, a obok niego jakieś leki, ponieważ się lekko przeziębił. Przyniosłam ulubione ciastka mojej siostry. Siedzieliśmy tak we trójkę, rozmawialiśmy, wspominaliśmy dzieciństwo. Ustaliłyśmy, że brat przyjdzie do nas z wizytą, aby zobaczyć się z mamą no i oczywiście spędzić jeszcze trochę czasu razem. Mieli przyjść, gdy brat poczuje się już całkiem dobrze.
Kilka dni później brat poinformował mnie, że się do nas wybiera.

Podjechał pod moją pracę i razem pojechaliśmy do domu.
– Mamo, mamy gości – zawołałam matkę, gdy tylko weszliśmy do mieszkania.

Mama spojrzała na brata i w ogóle nie zareagowała, jakby patrzyła na kogoś innego. Pewnie jej nie poznała. Zero emocji, co było dla mnie niespodzianką. Brat wyszedł z pokoju, a ja poszłam do kuchni, żeby podgrzać obiad, a przy okazji zrobić jedzenie dla mamy.

Zblendowałam szybko jedzenie i zaczęłam karmić mamę. Na twarzy brata malowało się zaskoczenie. Najwyraźniej nie spodziewała się, że zobaczy mamę w tak złym stanie. Brat siedział w kuchni, kiedy karmiłam mamę. Właśnie skończyłam i do niej dołączyłam.
– Chociaż być siedział obok i trzymał ją za rękę, gdy ją karmiłę. Ngdy nie wiadomo czy to nie ostatni raz, kiedy ją widzisz.
– Masz coś na serce? Słabo mi.
Dałam mu jakieś leki i poszliśmy do mamy. Brat usiadł w pobliżu mamy na krześle.
– Mamo, już poznajesz, kto do nas przyszedł?

Mama spojrzała na brata, spojrzała na mnie i łza spłynęła jej po policzku. Ja też zaczęłam płakać.
Aż mnie jakoś serce zabolało od tego bólu. Najwyraźniej mama go nie rozpoznała i przestraszyła się, ponieważ nie lubi wizyt nieznajomych. Uspokoiłam ją, obiecałam, że nigdy jej nie opuszczę. Brat na pożegnanie nazwał mnie „bohaterką”, przytulił mnie i pożegnał ciepło. To spotkanie nie było najlepszym pomysłem, ponieważ było dużym szokiem dla mamy. Poprosiłam brata, żeby napisał mi, jak sie czuje, bo się o niego martwiłem. Odpisał mi dopiero po kilku dniach, znowu bardzo chłodno sie do mnie odnosił. Myślałam, że nasze ostatnie spotkanie coś zmieniło, ale niestety, pomyliłam się.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

osiemnaście − osiem =

Po latach rozłąki z bratem postanowił odwiedzić mnie i brata, ale nie spodziewał się, że mama jest w takim stanie