Daniel zobaczył dziwną kopertę od żony i postanowił ją otworzyć. To, co było w środku, wprawiło go w zakłopotanie

Daniel nie chciał obchodzić tych świąt. Chodziło między innym o to, że nie było pieniędzy, aby wyprawić te święta. Tym bardziej, że Daniel przez całe życie uwielbiał robić niespodzianki. Jako dziewięcioletni chłopiec zrobił ciasto dla mamy. Niestety, ta niespodzianka nie była zbyt dobra, ponieważ cały dom był w mące i kokosie. Chłopiec wraz z wiekiem coraz bardziej kochał gotowanie, to była jego pasja, która sprawiała, że odnajdywał się w niej coraz lepiej. Teraz takie niespodzianki robił więc Beacie. Wiedział, co i jak robić, urządzał także kolacje przy świecach, wymyślał ogólnie różne zajęcia dla dwojga. Na urodziny Beaty przygotował niespodziankę z rozmachem – lot balonem. Trzydzieści pięć lat trzeba było odpowiednio uczcić. Do tego wynajął domek w uroczej okolicy, obok którego mieściła się sauna. 

Żona takie wydatki zawsze uważała za nierozsądne marnotrawstwo pieniędzy, ale potem i tak cieszyła się z każdej niespodzianki męża. Żona miała nadzieję, że kiedy pojawią się dzieci, to im mąż będzie robił częściej niespodzianki. Niestety, niespodzianki już musiały odejść w zapomnienie, ponieważ wzięli kredyt hipoteczny. Dobrze, że tata Beaty przepisał na nich domek letniskowy, dzięki czemu mieli gdzie wyjeżdżać i nie musieli wydawać na to pieniędzy. Jednak pojawił się kolejny problem – Beata jakoś się zmieniła. Traktowała Daniela z dystansem. Daniel także zauważył, że zaczęła otrzymywać wiadomości od niejakiego Mikołaja. Daniel myślał, że żona go zdradza i jego mama także skłaniała się ku tej wersji, a tata od początku go nie lubił. Nie było już pieniędzy, więc nie było też niespodzianek, może tego brakowało żonie. Na święta Daniel kupił tylko dwa tanie koce, bo tylko na tyle było go stać.

Wyjęli choinkę ze strychu, umyli ją i udekorowali. Wyglądała bardzo dobrze.

Co dziwne, święta spędzone na kanapie przed telewizorem udały się świetnie. Owinięci w koce Daniel i Beata obejrzeli kilka filmów, aż zasnęli w ciasnych objęciach. Beata przyznała się wtedy przed Danielem, że tak naprawdę nie lubi niespodzianek. Rano Daniel zauważył kopertę na choince, otworzył ją i sapnął z radości. „Spłaciłem pożyczkę”

– Niespodzianka! 

Beata krzyknęła zza pleców żony, a mąż ją szczęśliwy przytulił.

– Jak mogłaś nic nie powiedzieć! A ja już myślałem, że mnie zdradzasz!

– Oj głupi! To słuchaj, mam jeszcze jedną niespodziankę: będziemy mieli dziecko!

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwa × pięć =

Daniel zobaczył dziwną kopertę od żony i postanowił ją otworzyć. To, co było w środku, wprawiło go w zakłopotanie