Zapraszamy przyjaciół dzieci na przyjęcie urodzinowe. Z jakiegoś powodu rodzice w parach również przychodzą z dziećmi. Nie wiem, jak przerwać tę tradycję.

Urodziny mojego dziecka zawsze były dla mnie koszmarem. Tłum gości z dziećmi, konieczność rozpoczęcia gotowania dwa dni wcześniej, aby zapełnić całą lodówkę po brzegi, a potem, ostatniego dnia, martwienie się o wszystko i bieganie po domu, by nakrywać stoły.

W kuchni nakrywam mały stół dla dzieci, a w pokoju dla dorosłych. Dorośli przyprowadzają swoje pięcioletnie i sześcioletnie dzieci, które potrzebują rozrywki. Przychodzą też całymi rodzinami, razem z mężem lub żoną, więc okazuje się, że do mojej córki przychodzi czwórka dzieci, do tego jeszcze ośmioro rodziców – stąd bierze się cały ten bałagan.

Najgorsze jest to, że nawet jeśli zaprosisz dzieci do dziecięcego stolika w kuchni, dorośli również czekają na poczęstunek i posiłek. Wydawałoby się, przyjęcie urodzinowe dla dzieci, ale to kosztuje nas nieracjonalnie dużo pieniędzy.

A potem moje dzieci zastanawiają się, dlaczego ja, jako osoba dorosła, nie obchodzę już swoich urodzin. To dlatego, że już obchodziłam ich urodziny.

Może ktoś zna jakieś uniwersalne sposoby na tanie świętowanie urodzin dzieci, a przy okazji sposoby na uniknięcie zaproszenia dorosłych? Na razie mogę tylko mieć nadzieję, że wkrótce dzieci dorosną i będą odpowiedzialne za swoich gości, a ja w końcu będę mogła się zrelaksować.

Oceń artykuł
Zapraszamy przyjaciół dzieci na przyjęcie urodzinowe. Z jakiegoś powodu rodzice w parach również przychodzą z dziećmi. Nie wiem, jak przerwać tę tradycję.