Autor: Zbysław Rogalski
Pamiętasz, jak to bywa, kiedy nadchodzi jubileusz teściowej sześćdziesiątka. To poważna data, trzeba
Dziadek zostawił mi stary dom na wsi w ruinie jako spadek, podczas gdy moja siostra otrzymała dwupokojowe
Stary orzech był pochyły, lecz wciąż stał dumnie pośrodku podwórka wiejskiej szkoły w Starym Sączu.
**5października2026 Dzień, w którym wszystko się zmieniło** Stałem przy bramie domu, który kiedyś nazywał
Jan Morawski, młody multimilioner, uratował nieprzytomną dziewczynkę, przytulającą w ramionach dwoje
Nie była to smycz, co bolała najbardziej. To zdanie, które padło przed ciosem, dręczy mnie teraz.
Ciepłe, słoneczne niebo rozciągało się nad miastem, a Zosia zmyślna dusza z podwarszawskiego zlewniaka
Pamiętam, że w starej kuchni w przytulnym mieszkaniu przy ulicy Jana Pawła w Warszawie migotały nikłe światła.
Dostała mi się brzydka. Błysk Głośny huk Ciemność Ciemność W końcu ciemność zaczyna się rozpraszać.
Jagoda stała przy oknie, patrząc w szary, nieskończony horyzont. Trzy miesiące temu była szczęśliwą panną









