Autor: Radomił Grzelak
Pewien król miał cztery żony, lecz najmocniej kochał tę czwartą — najmłodszą i najdelikatniejszą.
W smutku i w radości – Krzysiu, spójrz, jaką sukienkę kupiłam! Podoba ci się? Krzysztof podniósł
Półnaga kobieta patrzyła z góry i wyzywająco się uśmiechała. Ten kalendarz od dawna mnie irytował.
Dziś w moim dzienniku chcę opowiedzieć historię, która wiele mnie nauczyła. Marcin od zawsze miał tendencję
Mój mąż, Wojciech, pochodzi z licznej i hałaśliwej rodziny. Trzech braci, dwie siostry. Wszyscy od dawna
– Rodzina głoduje, a ty kupujesz mieszkania! – krzyczała matka. – Olenie i Zosi dostaną po dwupokojowym
Moje drogie dzieci… Jutro przyjedziecie do mnie w odwiedziny. Mam jubileusz. Okrągła rocznica, niby święto.
Miała nieco ponad pięćdziesiąt lat. Pełna energii, odnosząca sukcesy, pewna siebie kobieta, która wydawała
„A gdzie to ty w środku nocy? Po co dzieci pakujesz?” – zapytał. „Wychodzimy od ciebie”
Postanowiliśmy nie zostawić dzieciom nic w spadku. Niech to będzie dla nich życiowa lekcja.









