Autor: Radomił Grzelak
Dwanaście lat później Bardzo pana proszę, pomóżcie mi odnaleźć syna! kobieta niemal szlochała.
Słuchaj, muszę Ci się wygadać… Ostatnio przeszłam na emeryturę i mam wrażenie, że dopadła mnie
BRODA SIWA, A DUSZA PIĘKNA Wszystko mi kłamałaś! Kończę naszą korespondencję. Jestem bardzo rozczarowany
Ludka, zwariowałaś na stare lata! Twoje wnuki już chodzą do szkoły, jaka znowu ślub? takie słowa usłyszałam
Żadnej magii
Sylwester zbliżał się do Leny z impetem rozkładowego pociągu PKP – nie do zatrzymania,…
Żadnej magii Nowy Rok nadchodził z impetem, nieubłagany jak pociąg mknący przez śnieżne pola Mazowsza.
Dwie kolumny Zdjęła już kozaki i postawiła czajnik, kiedy na Messengerze wyskoczyła wiadomość od szefowej
Przecież wiesz, że tata ma rwę kulszową! Nie da rady spać na kanapie, potem się z niej nie podniesie.
Dziennik 22 kwietnia Poznałam mojego męża na Uniwersytecie Warszawskim. Oboje mieliśmy wtedy po dwadzieścia
Moja teściowa oznajmiła, że w wakacje może się zająć naszymi dziećmi. Weszła już w wiek emerytalny, więc
PRZEZNACZENIE NA SZPITALNYM ŁÓŻKU Proszę, weźcie i zajmijcie się nim! Bo ja do niego podejść się boję




