W ciągu 10 lat, uzbieraliśmy zaliczkę na mieszkanie z jedną sypialnią w Warszawie.

Sylwia i Mikołaj, przeprowadzili się do stolicy kilka lat temu. Początkowo trudno było zarobić pieniądze, mieszkali w wynajętym pokoju w akademiku i pracowali praktycznie na okrągło. Z czasem dochody pozwoliły na wynajęcie małego, ale oddzielnego mieszkania. Od przeprowadzki do zakupu pierwszego mieszkania, minęło prawie dziesięć lat, ale teraz byli już właścicielami upragnionego lokum.

Wzięli na kredyt hipoteczny, małe jednopokojowe mieszkanie, długo zbierali pieniądze na opłatę wstępną, odmawiali sobie praktycznie wszystkiego, ale nie zaoszczędzili na upragnione dwa metry kwadratowe. Problemy mieszkaniowe również dotknęły rodzinę, w szczególności odkładano narodziny dzieci, a po zakupie, nie odważyli się na nową dobudówkę, chcieli natychmiast spłacić kredyt hipoteczny.

Skromne rozmiary mieszkania, nie przeszkadzały licznym krewnym i przyjaciołom z rodzinnego miasta. Każdy uważał za swój obowiązek, zatrzymać się na kilka dni, gdy przyjeżdżał do stolicy. Najbardziej bezczelna okazała się siostra męża, Karolina, która prosiła nie tylko o możliwość pozostania w stolicy, ale także o zameldowanie u nich swojego syna. Powód jej prośby był prosty, ona i jej rodzina, również planowali przeprowadzkę do stolicy, ale jeszcze nie teraz, a ponieważ dziecko miałoby już meldunek, więc można by od razu złożyć wniosek o przyznanie miejsca w szkole. Nawet zasiłki na dzieci w Warszawie są bardziej prowincjonalne i wypłaca się je zgodnie z rejestracją dziecka.

Sylwia i Mikołaj, nie docenili pomysłu siostry i byli mu zdecydowanie przeciwni, natomiast wszyscy krewni Mikołaja uznali go za pazernego i zaczęli wywierać na niego presję.

Sylwia jest temu stanowczo przeciwna, ponieważ po zameldowaniu jednego dziecka, przedsiębiorcza siostra, może bez ich zgody zameldować w mieszkaniu, wszystkie swoje przyszłe dzieci. Właściciele mieszkania, nie będą mogli odmówić zgody na wprowadzenie się tych dzieci do własnego mieszkania, a mieszkanie nie może zostać sprzedane lub zamienione, dopóki nieletni nie zostaną zameldowani gdzie indziej.

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery × dwa =

W ciągu 10 lat, uzbieraliśmy zaliczkę na mieszkanie z jedną sypialnią w Warszawie.