Nie podoba mi się to pozytywne patrzenie na wszystko!

Przez długi czas, byłam przeciwnikiem psychologii pozytywnej, będąc przekonana, że ukrywanie się przed negatywnością nie jest rozwiązaniem. Irytują mnie te wszystkie postawy typu „jestem najszczęśliwsza”, podczas gdy tak nie jest. Moja przyjaciółka Anna i ja, zawsze się o to spieramy, ponieważ ona we wszystkim szuka czegoś pięknego.

Często razem wyjeżdżamy na wakacje i wycieczki. Czasami transport nie jest zbyt komfortowy i wtedy trochę narzekam, ale w tym czasie moja przyjaciółka, obdarza wszystkich promiennym uśmiechem i z przyjemnością podziwia widoki za oknem.

To, czego ona i ja, doświadczyłyśmy podczas naszych podróży to letnie upały, ulewny deszcz, ujemne temperatury. Zawsze narzekałam na przewodników, ale Ania znajdowała plusy w każdej sytuacji. Słońce zawsze było dla niej łaskawe, a deszcz sprawiał, że była szczęśliwa jak dziecko.

– W moim ulubionym filmie powiedziano, że Bóg jest w deszczu. Jeśli będzie padał deszcz, dzień będzie udany. – Powiedziała.

– Czy kiedykolwiek nie jesteś szczęśliwa? – Zastanawiałam się.

W odpowiedzi uśmiechnęła się tylko enigmatycznie. Po drodze kupiłyśmy kawę i cieszyłyśmy się przyrodą.

– Jakie to niedobre! Jak można ją pić? – Zaskoczyła mnie ta obrzydliwa kawa.

– Ale spójrzmy, gdzie jesteśmy. W tak pięknym miejscu i w dobrym towarzystwie, nawet ta kawa jest lepsza.

Kiedyś zgubiła drogi złoty wisiorek. Starałam się być pomocna, ale nie wyglądała na zmartwioną. Powiedziała mi:

– Mówi się, że nie bez powodu tracimy drogie rzeczy. Jeśli ma się wydarzyć coś nieprzyjemnego, to z góry dostaje się szansę „odpłacenia się”, czyli coś się traci. Żydzi mówią: „Dziękuję, że wziąłeś pieniądze”. – Powiedziała Anna nonszalancko.

Zaczęłam zauważać, że przy niej łatwiej mi się oddycha. Moja przyjaciółka, nieświadomie nauczyła mnie, także pozytywnego myślenia.

Anna przyciąga ludzi swoją życzliwością, optymizmem i dobrocią. Podziwiam ją. O takich ludziach, jak moja droga przyjaciółka, mówi się: „Że zaraża uśmiechem”.

Często pytam ją, dlaczego się ze mną przyjaźni, bo przecież jest wiele osób, które nie byłyby tak oburzone. Na co Anna odpowiada:

– Kocham Cię za Twoją szczerość, ponieważ nie jesteś hipokrytką. Często ludzie udają, że są grzeczni, chowając pięść do kieszeni.

W ten sposób przyjaźnimy się już od pięciu lat. Okazuje się, że dwa przeciwieństwa mogą w zgodzie się dogadać.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

1 × trzy =

Nie podoba mi się to pozytywne patrzenie na wszystko!