Mój tata nas opuścił, zostawiając mamę z ogromnymi długami. Od tamtej chwili straciłam prawo do szcz…

Ojciec nas opuścił, zostawiając mamę z niemałymi długami. Od tego czasu utraciłem prawo do szczęśliwego dzieciństwa.

Gdy miałem 10 lat, a mój młodszy brat, Stanisław, dopiero 3, ojciec zostawił nas dla innej kobiety ponoć ładniejszej i bardziej przebojowej niż nasza mama. Po nim został tylko mieszkanie w Warszawie, które zostało kupione na kredyt. Gdy moi rodzice byli jeszcze razem, chodziłem do dobrej szkoły podstawowej, brałem udział w konkursach, chodziłem do kółek zainteresowań, nawet grałem w kosza w lokalnym klubie sportowym. Jednak po rozwodzie rodziców wszystko się odmieniło. Mama musiała podjąć dwie prace naraz.

Sprzątała biura rano, a wieczorami opiekowała się schorowaną panią Wandą. Musiałem przenieść się do innego gimnazjum, bliżej naszego mieszkania. O koszykówce mogłem zapomnieć praktycznie cały wolny czas spędzałem opiekując się Staszkiem, kiedy mama była w pracy. Życie jakby przewróciło się do góry nogami. Zdałem maturę, dostałem się na studia na Uniwersytecie Warszawskim i zacząłem dorabiać. Moje dzieciństwo przepadło bezpowrotnie.

Zabrano mi beztroskę. Ojciec, któremu się znudziło rodzinne życie, i mama, która często zostawiała mi brata pod opieką to oni zaważyli na moim losie. Niedawno spłaciłem całą hipotekę cała ta masa długów była już tylko wspomnieniem. Mam dziś 22 lata i zacząłem odkładać pieniądze na własne mieszkanie. Życie stało się prostsze, choć niekoniecznie lżejsze. I wtedy pojawiła się kolejna wiadomość: wraz z ostatnią ratą kredytu ojciec postanowił wrócić. Zmęczył się życiem na wolności i zapragnął wrócić do rodziny. Mama promienieje ze szczęścia.

Tego kompletnie nie rozumiem. Przecież on nie troszczył się o nas, nie pomagał finansowo, zostawił nas z olbrzymim kredytem, a teraz widzicie chce wrócić i żyć jakby nic się nie stało. Kto powiedział, że mam się z tego cieszyć? Owszem, mama jest szczęśliwa. Ale ja nie potrafię patrzeć na nich oboje razem

Dziś wiem jedno dorosłość przyszła do mnie szybciej niż do innych. Przez to nauczyłem się odpowiedzialności i zaradności, ale szczerze mówiąc, oddałbym wszystko, żeby odzyskać choć odrobinę tej beztroski, którą inni nazywają dzieciństwem.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

9 + pięć =

Mój tata nas opuścił, zostawiając mamę z ogromnymi długami. Od tamtej chwili straciłam prawo do szcz…