Ojciec Julii: Kochane dziecko, gdziekolwiek jesteś, pomóż Oli i Kubie wrócić do życia
Marek Kowalski ojciec Julii, która zginęła w tragicznym wypadku z ciężarówką, skierował wzruszające przesłanie i apel w mediach społecznościowych, prosząc o wsparcie dla potrąconej przez quada rodziny w Sopocie.
Mały Kuba wciąż nie odzyskał przytomności po straszliwym uderzeniu, a jego 35-letnia matka Olga jest w stanie śmierci mózgowej. Oboje leżą na intensywnej terapii w szpitalu uniwersyteckim w Gdańsku, a lekarze walczą o ich życie.
Oto, co napisał Marek Kowalski:
Moje kochane dziecko, gdziekolwiek jesteś, pomóż tym dobrym ludziom. Potrzebują dobroci. Boże, dopomóż, by Olga i Kuba wrócili do życia. Amen.
Drodzy ludzie, Polacy. Chrześcijanie, muzułmanie, żydzi wszyscy wierzący. Piszę do was z prośbą i nadzieją. Wczoraj byłem z rodziną Olgi i Kuby to dobrzy, ciężko pracujący ludzie.
W myślach i czynach jestem z nimi. Rozumiem i czuję ich ból lepiej niż ktokolwiek inny pisze pogrążony w żalu ojciec, współczujący tragedii tych ludzi.
I kieruje szczerą prośbę: Módlcie się za tę rodzinę czy to w kościele, meczecie czy synagodze. Bóg jest jeden, choć ma wiele imion. Jest siła, która porusza ten świat. Jak ją nazywamy i w co wierzymy, nie ma znaczenia. Wszyscy jesteśmy Polakami, bez względu na religię, rasę czy pochodzenie. Wszyscy jesteśmy ludźmi.



