Wsparcie dla siostry w trudnych chwilach – przypomniała ich mama po rozwodzie.

No problem, oto twoja historia w polskim stylu, opowiedziana tak, jakbym ci to mówił przy kawie:

Wspieraj siostrę w trudnej sytuacji przypominała im matka po rozwodzie.
Nie chcesz pomóc własnej siostrze? Jest w tarapatach po tym rozstaniu wyrzucała mama.

Dwie siostry siedziały przy okrągłym stole w domu matki, wysłuchując jej pretensji.

Twój Krzysiek to rozpuszczony dzieciak! wykrzyknęła bez ogródek pani Nowak. Pracuje na miejscowych zleceniach, a do domu przynosi grosze!

Mamo, dla ciebie trzy tysiące złotych to za mało? zirytowała się młoda Brygida.

Nie obchodzi mnie to. Ważne, żeby utrzymywał rodzinę odcięła się matka, zaciskając usta.

Przecież to robi mruknęła dziewczyna, marszcząc brwi.

Nie widzę tego! Wczoraj jeszcze pożyczyłaś ode mnie dwieście złotych przypomniała pani Nowak. Jeśli cię nie utrzyma, to się rozwiedź! Znajdź kogoś lepszego! Poza tym, chyba mu brakuje piątej klepki.

Mamo, chyba przesadzasz odezwała się Milena, która do tej pory milczała, stawiając się w obronie siostry.

Mówię tylko prawdę! Rudy, jeszcze do tego sepleni zaśmiała się szyderczo pani Nowak, przewracając oczami. Serio, Brygida, zasługujesz na więcej. Zanim będzie za późno, trzeba się rozejść dodała, zwracając się do córki.

Mamo, Krzysiek ma złote ręce. Nie wygląd się liczy powiedziała Milena, widząc, jak matka naciska na siostrę. Jeśli mierzysz wszystko pieniędzmi ma mieszkanie, samochód i kocha Brygidę. To widać!

Pani Nowak spojrzała na starszą córkę z pogardą, uważając, że wtrąca się nie w swoje sprawy.

A ty? Samotna przy czterdziestce więc daruj sobie rady odparła szorstko, odpychając Milenę. W twoim wieku bierze się, co popadnie

Brygida słuchała w milcuzeniu, patrząc to na matkę, to na siostrę z obojętnym wyrazem twarzy.

Zachwycasz się nim kawalerka w starym bloku, auto warte grosze nic, czym można się pochwalić przed sąsiadami! powiedziała z lekceważeniem pani Nowak.

Brygida, a ty co o tym myślisz? zapytała Milena milczącej siostry. Masz zdanie?

Nie wiem może mama ma rację szepnęła dziewczyna, która z początku broniła męża, ale teraz ulegała perswazji matki. Ostatnio mówił, żebym poszła do pracy

No widzisz! pani Nowak założyła ręce na piersi. Już jesteśmy w tym miejscu. Strasznie to wygląda!

A dlaczego Brygida nie miałaby pracować? Niewielu nie musi. Dziwię się, że Krzysiek nie zmusił jej do tego wcześniej wtrąciła Milena.

Czemu go tak bronisz? spojrzała na nią matka.

Bo boję się, że przez twoje naciski zrujnujesz jej życie wyjaśniła spokojnie.

To nie twoja sprawa! warknęła pani Nowak. Mądrzysz się, a Brygida zasługuje na więcej. Gdyby naprawdę ją kochał, zrobiłby wszystko dla jej szczęścia. A tak, ani urody, ani pieniędzy

Brygida, z otwartymi ustami, wchłaniała słowa matki.

Wkrótce zaczęła krytykować Krzyśka.

Jesteś zadowolony ze swojej pensji? zapytała męża.

Jest okej, czemu pytasz?

Bo ja nie jestem pokręciła głową Brygida. Powinieneś znaleźć coś lepszego.

Lepszego? Tam, gdzie jestem, jest dobrze odparł lekko zaniepokojony.

Dla mnie nie! odcięła się stanowczo. Małe mieszkanie, szrot zamiast auta Nic, czym mogłabym się pochwalić przed ludźmi.

Dziwne wcześniej ci to pasowało odpowiedział zamyślony Krzysiek. Co się zmieniło?

Nic. Po prostu widzę już prawdę. Miłość przeszkadzała mi to zauważyć tłumaczyła się.

Dobrze odparł obojętnie, sądząc, że na tym się skończy.

Ale pod wpływem matki Brygida nie przestawała.

Słuchaj, twoje narzekania zaczynają mnie wkurzać warknął przez zęby. Słyszę cię, ale nic nie mogę na to poradzić.

Chcę męża, który się rozwija, a nie stoi w miejscu powiedziała twardo.

Przepraszam, że nie dorastam ci do pięt! odparł zimno, kierując się do sypialni. Spakuj się!

Gdzie mam iść? uniosła brew Brygida.

Tam, gdzie będzie duże mieszkanie i luksusowe auto rzucił sucho. Nie wybaczę sobie, gdybyś miała spędzić życie z takim nieudacznikiem jak ja. Na pewno znajdziesz kogoś, kto obsypie cię złotem. Ja nie potrafię

Pani Nowak jako pierwsza dowiedziała się, że Krzysiek wyrzucił Brygidę.

Co za cham! Kto by pomyślał, że się ośmieli?! Nie powinnBrygida została sama na starym fotelu matki, patrząc w ścianę i żałując każdej słuchanej rady, a pani Nowak w końcu zrozumiała, że czasem miłość znaczy więcej niż pieniądze.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

5 × 3 =

Wsparcie dla siostry w trudnych chwilach – przypomniała ich mama po rozwodzie.