Spotykaliśmy się z Martą przez trzy lata, ale związek zakończył się z powodu naszego odmiennego spojrzenia na życie. Ja nadal chciałem żyć dla siebie, a ona już wtedy mówiła o małżeństwie i dzieciach, więc zakończyliśmy nasz romans, ale pozostaliśmy dobrymi przyjaciółmi.
Marta wkrótce wyszła za mąż za mężczyznę i urodziła im syna, ale ich związek również się nie udał. Jak sama mówiła, nie zadowalało jej nudne i monotonne życie.
Ja natomiast wyjechałem na stałe za granicę, aktywnie działałem w biznesie, zarobione pieniądze inwestowałem w swój rozwój i wybudowałem swój wielki, wymarzony dom.
Jakoś nigdy nie miałem czasu na życie osobiste. Zawsze byliśmy z Martą w kontakcie, czasem pomagałem jej finansowo, po prostu jako przyjaciółce.
Nagle zadzwoniła i powiedziała, że jutro przyjeżdża w odwiedziny. Marta zostawiła syna z matką i postanowiła wyjść na chwilę z domu. Byłem oczywiście trochę zaskoczony, dlaczego chciała mnie odwiedzić, ale i tak ucieszyłem się, bo nie widzieliśmy się od tylu lat.
Spotkałem ją na lotnisku z ogromnym bukietem kwiatów, Marta była niesamowicie piękna i kobieca. Spędziliśmy razem bardzo miły weekend i poczułem, że moje uczucia do jeszcze nie wygasły. Czy naprawdę warto znów zostać parą?



