Prawie całą noc bez snu: uderzenie męża obudziło ją z chrapania.

Prawie całą noc nie spała: uderzenie męża obudziło ją z chrapania.

Ania ledwo zmrużyła oczy tej nocy. O drugiej w nocy mąż boleśnie szturchnął ją w bok i warknął: Przestań chrapać, mam cię dość! Choć chrapała tylko wtedy, gdy spała na plecach, wcześniej Józef delikatnie przekręcał ją na bok. Teraz już tylko szarpie ją i kopie, a sam szybko zasypia, gdy Ania bierze leki uspokajające i do rana nie może zmrużyć oka.

Są w związku od 27 lat. Dwa lata temu obchodzili srebrne gody. Żadnej uroczystości. Prawdę mówiąc, Józef zapomniał o tej rocznicy. Akurat kupował nowe auto i był pochłonięty tylko tym. Stary samochód oddał synowi.

Rodzina oszczędzała na mieszkanie dla syna. Miał dziewczynę. Ale ojciec z synem uznali, że lepiej kupić auto, bo ceny rosną, a syn z narzeczoną mogą mieszkać w jego pokoju. Nikt nie spytał Ani, choć większość pieniędzy była jej zarabiała więcej niż mąż.

Po zakupie auta zaczęła odkładać na własne konto. Józef początkowo się obraził. Ania wytłumaczyła, że mu nie ufa, bo pewnie kupią jeszcze trzecie auto: Proszę cię, oszczędzaj na swoim koncie, gdzie tu problem?

Przecież wiesz, że moja pensja jest mała, co mam odkładać? odparł.

Ania ma wyższe wykształcenie. Jej przyjaciółka Ewa razem z nią przyjechała z małej miejscowości do Warszawy studiować pedagogikę. Obie skończyły studia bez problemu. Ewa przepracowała w szkole tylko rok i zrezygnowała. Zrobiła kurs fryzjerski, uczyła się u słynnego mistrza w Gdańsku i otworzyła własny salon.

Ania została w szkole dłużej. Na początku pracy poznała Józefa. Prowadziła wycieczkę maturzystów do technikum, gdzie Józef był mistrzem produkcji. Był młody, wysoki, miał charyzmę i świetne poczucie humoru.

Nie sądziłem, że taką zwykłą robotę można przedstawić tak ciekawie powiedział jej po wycieczce. Józef też był oczarowany młodą nauczycielką. Zaczęli się spotykać, a pół roku później wzięli ślub. Ślub był skromny przyszli tylko rodzice Ani.

Młodzi zamieszkali u matki Józefa, która miała trzypokojowe mieszkanie. Był jedynakiem. Ojciec zmarł młodo. Później teściowa uznała, że spełniła obowiązek, i wyjechała nad morze. Poznała wdowca, który się o nią oświadczył. Mieszkanie zostało rodzinie. Teściowej dobrze się wiodło, więc podarowała je synowi.

Matka Ani od dziecka wpajała córce, że musi mieć idealnie posprzątane, by mąż nawet nie zauważył jej wysiłku. Mężczyźni nie lubią, gdy kobiety robią generalne porządki w soboty, więc wszystkie prace trzeba skończyć przed ich powrotem.

Ania wstawała o piątej rano, robiła śniadanie i obiad. Obiad jadła w stołówce w pracy. Wracała wcześniej niż mąż i zdą

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

osiemnaście − dwanaście =

Prawie całą noc bez snu: uderzenie męża obudziło ją z chrapania.