Nauczyłam mężusia rozumu.

**Dziennik, 15 maja 2023**

Dość! Moja cierpliwość się skończyła! wrzasnął Krzysztof, gdy tylko wraz z Anetą przekroczyli próg mieszkania. Kiedy w końcu nauczysz się trzymać język za zębami?

A co ja takiego powiedziałam? oburzyła się Aneta.

I jeszcze się pytasz? syknął Krzysztof z nieprzyjemną miną. Przekroczyłaś wszelkie granice! Czas cię wychować!

Krzysztof, o co właściwie chodzi? cofnęła się Aneta.

Chodzi o to, że twoje zachowanie to nawet nie przeciętność! Samo pyskowanie, zero pokory!

Nie każdy musi być taką wieżą jak ty! odcięła się Aneta. Kobieta powinna być drobna i subtelna!

A przede wszystkim cicha, uległa i posłuszna! Czego tobie brakuje! Krzysztof ściągnął pasek ze spodni. Wychowam cię, jak przystało!

Oszalałeś? Aneta cofnęła się jeszcze bardziej. Zamierzasz mnie bić?

Wychowywać! warknął Krzysztof. I ukarać za tę twoją gębę! Dziś mało co mojej matki nie przyprawiłaś o zawał!

A niech nie pieprzy głupot! Aneta uniosła głowę. Dlaczego miałabym zdejmować buty, które przyniosłam w torbie, żeby zakładać jej śmierdzące kapcie? Z moim wzrostem to nie wygląda!

Normalne kapcie! Krzysztof zrobił krok naprzód. Dla gości!

A od kiedy goście mają zmywać naczynia i czyścić kuchenkę? spytała Aneta, przechylając głowę. I nie znoszę, gdy mi się rozkazuje!

Właśnie dlatego dostaniesz! Jesteś moją żoną, a zachowujesz się jak jakaś księżniczka! Czas ci pokazać, gdzie twoje miejsce! I szacunek do moich rodziców!

Niech oni się zachowują normalnie! Aneta wślizgnęła się do pokoju. Sami chamują, a ja mam milczeć? Powinieneś stanąć po mojej stronie!

Gdybyś zachowywała się odpowiednio do swojego wzrostu i pozycji, nikt by ci nie ubliżał! ryknął Krzysztof. Ale ty musisz mieć swoje zdanie! Zaraz je z ciebie wybiję!

Proszę, nie rób tego! Aneta wciągnęła nosem. Będzie bolało!

I to jak! uśmiechnął się Krzysztof. Nauczę cię pokory raz na zawsze! Taka malutka, a zadziera nosa jak królowa!

Nie! pisnęła, przytulając się do ściany. Proszę!

Krzysztof podszedł i zamachnął się paskiem:

Koniec z twoją bezczelnością! Inaczej nic nie rozumiecie!

**Wspomnienie pierwszego spotkania z teściami**

Znajomość Krzysztofa z rodzicami Anety pozostawiła trwały ślad. Wojciech, który nalegał, by mówić do niego tata Wojtek, długo ściskał jego dłoń, a potem objął jak syna:

Synu! Zrobię dla ciebie wszystko! Marzyłem o synu całe życie, a Małgosia urodziła mi tylko córkę i na tym poprzestała! Chciałem łowić ryby, iść na mecz, na polowanie! A teraz, zięciu, wreszcie będę miał kompana!

Cieszę się, tato Wojtku bąknął Krzysztof. Choć w wędkowaniu jestem zielony.

Spokojnie! Wszyscy zaczynali! roześmiał się Wojciech. Ważne, że mam wreszcie syna! Wszystkiego cię nauczę!

Jeśli czas pozwoli

Nie rozumiesz, jakie to dla mnie szczęście! w oczach mężczyzny zabłysły łzy. Z nimi nie ma o czym gadać! wskazał na córkę i żonę. A my możemy pogadać o samochodach, kosmosie, narzekać na babskie rządy!

Małgorzata odciągnęła męża i zaprosiła do stołu:

To jego bolączka westchnęła. Ma pięć sióstr i pracuje w damskim zespole. Gdy urodziłam Anetkę, mało mnie w szpitalu nie zostawił. Teraz wreszcie będzie miał z kim porozmawiać!

Postaram się skromnie odparł Krzysztof.

Wierzę, Krzysztofie uśmiechnęła się Małgorzata. Gdybyś wiedział, jak marzył o synu! Próbował nawet z Anetki zrobić chłopca, aż musiałam interweniować. Dziewczyna powinna być delikatna i elegancka! rzuciła mężowi ostry wzrok.

Wojciech tylko burknął, ale do Krzysztofa uśmiechał się szeroko.

Do dziś ma do nas żal ciągnęła Małgorzata. Czasem wpadnie podekscytowany, by coś opowiedzieć, ale widzi, że to nie dla nas. Machnie ręką, zaklnie i wyjdzie. Ale od kiedy jesteś w naszym życiu, Krzysztofie, odżył!

**Lekcja**

Minęły dwa lata. Krzysztof wciąż przepraszał rodziców za Anetę, aż w końcu usłyszał:

Jak długo będziesz się za nią wstydzić? spytał ojciec. To nie do zniesienia, gdy mężczyzna się tak upokarza!

Ta wścibska egoistka! dodała matka.

Synu, rozumiem, że to twoja żona, ale jej zachowanie to kompromitacja! Jeśli my jeszcze to znosimy, to obcy cię wyśmieją!

Co mam zrobić? spytał zrezygnowany.

Porozmawiaj z nią! Kobieta ma stać za mężem, nie wychylać się! rzekła matka.

Charakter ma trudny

Na upór jest metoda! wtrącił ojciec. Jej ojciec jej nie wychował, więc twoja kolej!

Krzysztof postanowił działać. Niestety, plany się zmieniły

Wychowam cię! warknął, ale wtedy drobna, ledwo 160 cm Anetka uderzyła go pięścią w splot. Gdy się zgarbił, kolanem trafiła go w twarz. Seria ciosów i podcięcie zwaliły go na podłogę.

Dobrze cię mama wychowała jęknął.

Mama wzięła się za mnie, gdy miałam 16 lat odparła spokojnie Aneta. Wcześniej tata uczył mnie judo. Od czwartego roku życia.

Cholera, tato Wojtku stęknął Krzysztof.

No co, wychowawco? zaśmiała się. Jeszcze ochota?

Tydzień leżał w łóżku. Aneta, jak przystało na żonę, opatrzyła go, spakowała rzeczy i wróciła do rodziców. Pozew o rozwód złożyła, gdy jeszcze nie wstał.

Córeczko, nie przesadziłaś? uśmiechną

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

pięć × 3 =

Nauczyłam mężusia rozumu.