W pewnej wiosce mieszkała starsza babcia. Rzadko wychodziła ze swojej chaty, nikt jej nie odwiedzał, a wśród współmieszkańców wsi miała opinię odludka. Jakimś cudem na jej podwórko przyszła grupa hałaśliwych nastolatków, którzy powiedzieli, że skoro babcia jest w domu, nie będzie ich wyganiać, to mogą się bawić i puszczać głośną muzykę przez cały wieczór.
Byli zaskoczeni, gdy nagle wyszła do nich babcia i z radosnym uśmiechem powiedziała:
– Chłopcy, może jutro też tu przyjedziecie. A ja dam wam po 50 złotych.
Chłopcy byli zaskoczeni, ale zgodzili się. Następnej nocy impreza pod domem starszej pani była jeszcze głośniejsza. Babcia jednak uczciwie dała im obiecane pieniądze i powiedziała, że jeśli przyjdą ponownie, zapłaci im jeszcze więcej.
Trzeciego dnia również przyszli, ale babcia dała im tylko po 10 złotych. Kiedy wrócili następnego dnia, wzruszyła smutno ramionami i powiedziała:
– Chłopaki, babcia nie ma już pieniędzy, czy moglibyście przyjść jutro, posłuchać muzyki, zabawić samotną staruszkę?
Ale młodzi ludzie nagle zmienili nastrój. Starszy z nich skrzywił się i powiedział szorstkim tonem:
– Dlaczego mielibyśmy przychodzić tutaj, tylko żeby pohałasować? Idź do domu, babciu.
Zawrócili, odjechali i więcej ich tam nie widziano. W ten prosty sposób staruszka wyciszyła swój dom. Wiedziała bowiem, że najłatwiej jest oszukać tych, którzy są chciwi i pozbawieni skrupułów.




