Teściowa codziennie wtrąca się do naszego życia

Denerwuje mnie, że moja teściowa przychodzi do naszego domu bez pytania. Mój mąż dał jej zapasowy klucz na wszelki wypadek, a ona używa go prawie codziennie. W domu jestem tylko w weekendy i zwykle w soboty robię generalne porządki, najlepiej po to, by w niedzielę móc porządnie wypocząć i wyspać się na cały nadchodzący tydzień. A moja teściowa na pewno pojawi się w niedzielę, żeby zrobić audyt i powiedzieć mi, jak źle wszystko jest posprzątane i jak oddychamy kurzem, chociaż wszystko jest idealnie czyste i nie ma na co zwalić winy.

Ale bardziej denerwuje mnie, gdy pędzę wieczorem z pracy do domu z planami dla męża, z kolacją kupioną w jakiejś restauracji czy sklepie z artykułami kuchennymi, a ona już jest w domu. Ciągle przestawia wszystkie rzeczy, nic nigdzie nie można znaleźć, nie na swoim miejscu. Ma swój własny dom, w którym może sobie wszystko zorganizować, więc dlaczego robi to również w naszym domu? Uważa, że jestem złą synową, bo pięć dni w tygodniu poświęcam na pracę biurową, a nie na całodobowe sprzątanie. Gratuluję jej tego, że jest na emeryturze i ma mnóstwo wolnego czasu, ale byłoby wspaniale, gdyby nie wnosiła do naszego domu swoich super rad i nie wtrącała się na każdym kroku.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

jeden × 1 =

Teściowa codziennie wtrąca się do naszego życia