Przypowieść: „Trzy spojrzenia na jedną sytuację”

Pewnego razu trzy kobiety stały na targu przy straganie z jabłkami.

Pierwsza westchnęła:
— Popatrzcie, jakie malutkie, pogniecione… I ceny – jakby złoto sprzedawali! Nic dobrego już nie znajdziesz. Świat leci na łeb na szyję…

Druga uśmiechnęła się:
— Ja widzę, że tegoroczne zbiory to prawdziwy dar. Pogoda była trudna, a jabłka – choć nie idealne – są soczyste. Gospodynie się postarały.

Trzecia w milczeniu wyjęła portmonetkę:
— W domu mam chorego wnuczka. Uwielbia pieczone jabłka. Dla niego nie ma znaczenia, jak wyglądają. Ważne, żeby były z miłością.

Morał:
Wszyscy patrzymy na świat przez pryzmat własnej historii.
Dla jednego – to marne jabłka.
Dla drugiego – szansa, by wesprzeć czyjąś pracę.
A dla trzeciego – sposób, by okazać troskę i ciepło.
Więc zanim osądzisz – spróbuj zrozumieć, z jakiego miejsca w sercu patrzysz.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

15 + 17 =

Przypowieść: „Trzy spojrzenia na jedną sytuację”