Dziennik, 15 maja 2023
„Kasia, już idziesz? Za chwilę przyjdą Ola z Jackiem” – niecierpliwie zapytał Piotr, zaglądając do sypialni.
„Już, tylko minutkę” – odparła Kasia, nie odrywając wzroku od lustra w drzwiach szafy.
Nałożyła szminkę, potrząsnęła głową, lekko burząc idealnie ułożone włosy, poprawiła dekolt sukienki i dopiero wtedy odwróciła się do męża.
„Gotowa” – uśmiechnęła się.
„Łał… Jesteś piękna” – Piotr przytulił ją mocno.
„Ostrożnie, szminka” – Kasia odsunęła głowę, patrząc na niego czule, z lekkim błyskiem w oku.
„Kas…” – zaczął Piotr ochrypłym nagle głosem, ale w tej chwili zadzwonił dzwonek. „No cóż” – rozczarowany rozluźnił uścisk, westchnął i poszedł otworzyć.
Kasia jeszcze raz spojrzała w lustro, poprawiła sukienkę i podążyła za nim.
W przedpokoju Jacek już żartował, trzymając ogromny bukiet róż. Obok stała jego żona Ola z prezentem w ręce.
„Gdzie solenizantka? Czemu nie wita gości?” – hałasował Jacek, szeleszcząc opakowaniem. Zobaczył Kasię i podszedł. „No wreszcie. Kasiu, jak zawsze zachwycasz. Piotrek, uważaj, zabiorę ci ją. Pozwól, że cię pocałuję” – cmoknął ją głośno w policzek, dopiero potem wręczając kwiaty. „Życzę ci…”
„Ej, rozbierz się, a tosty zostaw na stół” – wtrącił Piotr.
„Piotrek, podaj kapcie, ja wstawię kwiaty” – powiedziała Kasia i poszła do kuchni.
W mieszkaniu zrobiło się głośno i ciasno. Jacek zacierał ręce przed zastawionym stołem.
„Kasia, czarodziejko. Jak tu pięknie. Zaraz się ślinką zalewam” – jęknął przerysowanie.
„Musisz trochę poczekać” – odparła, wnosząc wazon z różami. Postawiła go na stoliku pod oknem.
„Błazen” – szepnęła ledwie słyszalnie Ola, przymykając piękne, migdałowe oczy.
Kasia podeszła i położyła dłoń na jej ramieniu, jakby chciała uspokoić. Wtedy znów zadzwonili do drzwi.
„To Ania, a to moja siostra Kasia” – przedstawił je sobie Bartek, podając Kasi bukiet.
„Miło cię poznać” – uśmiechnKasia spojrzała na brata pytająco, zastanawiając się, co on w niej widzi, ale przyjęła kwiaty i skinęła głową w milczeniu.



