Bohater Ojciec
Kinga z siatką zakupów powoli wspinała się po schodach na trzecie piętro, licząc stopnie. Tak samo robili z synem, gdy wracali z przedszkola. Kacper skrupulatnie powtarzaGdy skończyła liczyć ostatni stopień, otworzyła drzwi mieszkania i zobaczyła ich obu – Kacpra i tego nieznajomego mężczyznę – stojących w kuchni przy stole nakrytym do wspólnego obiadu, i nagle zrozumiała, że to nie koniec, ale nowy początek.



