Natasz go natychmiast!” — powiedziała o moim kocie, który był ze mną dziesięć lat.

„Pozbądź się go natychmiast!” — powiedziała o moim kocie, z którym spędziłem dziesięć lat.

Ostatnio razem z moją dziewczyną, Zosią, postanowiliśmy zamieszkać razem. Wcześniej spotykaliśmy się prawie osiem miesięcy — wszystko szło świetnie, więc zaproponowałem, żeby się do mnie wprowadziła. Mieliśmy mieć przytulne gniazdko we troje — ja, Zosia i mój wierny przyjaciel, kot Bryś.

Bryś był ze mną od dekady. Wziąłem go z domu rodziców, gdy przeprowadziłem się do innego miasta. Stał się częścią mojego życia. Przeszliśmy wspólnie samotność, sukcesy, a nawet nieudane związki. Bryś zawsze witał mnie w drzwiach, spał obok, mruczał w trudne dni. Nie tylko go kochałem — był moją rodziną.

Na początku Zosia nie narzekała. Wręcz przeciwnie, wykazywała zainteresowanie Brysiem, czasem go głaskała i mówiła, że jest „uroczy”. Myślałem wtedy, że mamy szczęście — we trójkę stworzymy harmonijny dom. Niestety, ta radość nie trwała długo.

Po kilku tygodniAle kiedy Zosia opuściła mój dom, zrozumiałem, że czasem trzeba wybrać lojalność wobec tych, którzy nigdy nas nie zawiedli — nawet jeśli to tylko futrzany przyjaciel.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

jeden × 3 =

Natasz go natychmiast!” — powiedziała o moim kocie, który był ze mną dziesięć lat.