Żona mnie opuściła, ale nie spieszy jej się z rozwodem. Jestem dla niej opcją zapasową na wypadek, gdyby nie znalazła kogoś bogatszego

Żona mnie opuściła, ale nie spieszy jej się z rozwodem. Jestem dla niej opcją zapasową na wypadek, gdyby nie znalazła kogoś bogatszego

Alina i ja zaczęliśmy się spotykać jeszcze w szkole. Mieszkaliśmy w tym samym bloku, więc znaliśmy się od zawsze. Jeszcze jako studenci postanowiliśmy się pobrać. Rodzice początkowo byli przeciwni ślubowi i chcieli, żebyśmy pobrali się dopiero po ukończeniu studiów, ale my byliśmy pewni siebie i wiedzieliśmy, że nie zmienimy zdania, dlatego wzięliśmy ślub wtedy, kiedy chcieliśmy. Zamieszkaliśmy z rodzicami, kontynuowaliśmy naukę, a ja zacząłem pracować na pół etatu, chociaż rodzice nie żądali od nas dokładania się do rachunków.

Po ślubie pojechaliśmy w małą podróż poślubną, ale przede wszystkim marzyliśmy o własnym mieszkaniu i dziecku. Jeśli chodzi o mieszkanie z moimi rodzicami, to Alina po wprowadzce do nas i tak zavhowywała się jak gość, a nie członek rodziny, który także powinien dbać o wspólną przestrzeń. Nigdy nie sprzątała, nie gotowała, to wszystko robiła moja mama. Często wieczorami chodziła do rodziców, którzy mieszkają piętro wyżej i wracała dopiero o godzinie, kiedy zwykle już się kładliśmy. Mama zaczęła mi powtarzać, że Alina mogłaby chociaż ugotować mi obiad – w końcu jest już mężatką i ma swoje obowiązki. Nie chciałem się kłócić ani z mamą, ani z Aliną, więc czasami gotowałem dla siebie myśląc, że kiedy będziemy mieszkać osobno, wszystko będzie inaczej.

Mój świeżo poślubiony małżonek na oczach wszystkich gości wyznał jednej z obcych mi kobiet miłość

Wszystko zmieniło się w jednej chwili gdy Alina powiedziała, że ​​musimy przez jakiś czas pożyć oddzielnie. Uznałem, że pewnie kogoś ma, ale okazało się, że po prostu nie zadowala jej takie szare życie, które według niej prowadziliśmy. Facet jednej z jej koleżanek podarował jej samochód, inna wyszła za obcokrajowca i wyjechała z nim za granicę, a Alina prawdopodobnie też – zanim miałoby być za późno – postanowiła poszukać bogatego męża. Nie tylko moi rodzice byli zszokowani jej zachowaniem, ale także jej matka próbowała nas jakoś pogodzić i namawiała Alinę, żeby tego nie robiła, jednak ona nie zamierzała zmieniać zdania.

Ze złości wystąpiłem o rozwód, ale najciekawsze w tej historii jest to, że moja żona nie zgadza się na rozwód i nie pojawiła się nawet w sądzie w dniu rozprawy. Powiedziała mi, że źle ją zrozumiałem, bo ona po prostu chce przez jakiś czas pomieszkać sama, żeby uporządkować swoje uczucia i emocje. Myślę jednak, że jestem dla niej tylko opcją zapasową, na wypadek gdyby nie miała tyle szczęścia, co jej przyjaciółki. Wtedy przypomni sobie, że jest mężatką i zechce do mnie wrócić, ale ja na to nie pozwolę!

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

14 + 14 =

Żona mnie opuściła, ale nie spieszy jej się z rozwodem. Jestem dla niej opcją zapasową na wypadek, gdyby nie znalazła kogoś bogatszego