Codziennie marzę o tym, że małżeństwo mojego kochanka się rozpadnie, a on zwiąże się ze mną

Codziennie marzę o tym, że małżeństwo mojego kochanka się rozpadnie, a on zwiąże się ze mną

Urodziłam dziecko, które mam z żonatym facetem. Tak, jestem jego kochanką. Wiele z Was pewnie mnie teraz osądzi, powie, że jestem najgorszą puszczalską, ale trudno – ja naprawdę go pokochałam i nic na to nie poradzę.

Nasza relacja rozwijała się stopniowo. Mieszkaliśmy w pobliżu, jego żona jest dość dobrze znana w okolicy, ponieważ jest prezeską fundacji i organizuje wiele charytatywnych wydarzeń w naszej dzielnicy. Najpierw po prostu widziałam od czasu do czasu Adama, rzucałam mu przelotne spojrzenia, a później zaczęliśmy się ze sobą umawiać. Zawsze oczywiście były to dyskretne spotkania w takich miejscach, aby nikt nas nie przyłapał. Nie wiem, jak to się stało, że nikt się nie zorientował. Przecież za każdym razem gdy tylko się widzimy patrzymy na siebie takim zakochanym wzrokiem, że ciężko naprawdę to przeoczyć.

Jego żona też o niczym nie wie, albo po prostu udaje i nie daje niczego po sobie poznać.

Bardzo kocham tego człowieka. Oczywiście nie planowaliśmy dziecka, bo zawsze powtarzał, że nie odejdzie od żony. W momencie, w którym jednak okazało się, że jestem w ciąży powiedział, żebym nie usuwała tego dziecka i że mogę na niego we wszystkim liczyć. Chyba dzięki temu byłam trochę spokojniejsza o przyszłość. Z drugiej strony ciężko tutaj mówić o jakiejkolwiek przyszłości, bo ja jej nie mam z Adamem. Nigdy nie będę mogła z nim wziąć ślubu, on nigdy oficjalnie nie przyzna się do tego, że jest ojcem mojego dziecka. Nawet kiedy leżałam w szpitalu po porodzie odwiedzała mnie tylko moja przyjaciółka. To było bardzo smutne tym bardziej kiedy widziałam, jak do kobiet leżących obok przyjeżdżają narzeczeni czy mężowie, a mój ukochany nie mógł mnie odwiedzić.

Moja piękna córeczka rośnie, a jej tata nas często odwiedza. Pomaga finansowo, przynosi zabawki, ale nie daje jednego – siebie. Tego nigdy nie może dać za dużo, a to coś, czego brakuje zarówno mnie, jak i mojej córce. Czasami płaczę w nocy, bo tak bardzo chciałabym, żeby tata mojego dziecka był w pobliżu. Często wyobrażam sobie, że nagle wydarzył się cud i on opuścił żonę. Rozumiem, że to mój wybór i wiedizałam, na co się piszę, ale naprawdę go kocham, chociaż ta miłość jest tak bardzo trudna.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwanaście − 1 =

Codziennie marzę o tym, że małżeństwo mojego kochanka się rozpadnie, a on zwiąże się ze mną